Polonez kontra Mercedes
Źródło: youtube.com/rafal rafal

Mercedes jechał 200 km/h i nie mógł dogonić Poloneza - Wideo

Konrad KarpiukKonrad Karpiuk
22 Lutego 2021

Polonez jechał drogą z zadziwiająco wysoką prędkością. Kierowca Mercedesa widząc ten niecodzienny widok, dał gazu, w pewnym momencie osiągając prędkość 200 km/h. Mimo to nie był w stanie nadążyć za Polonezem.

Polonez odsadza Mercedesa na kilka długości. I to przy prędkości 200 km/h

Polonez z seryjnym silnikiem nie robi już dzisiaj wrażenia, jeśli chodzi o osiągi, nawet jeśli to 1.4 Rover. Ten jednak jechał z zadziwiająco wysoką prędkością i zaskakiwał niebotycznym przyśpieszeniem. Już sam dźwięk silnika zdradzał, że tego "Poldka" nie napędzał ani OHV, ani Rovera.

Kierowca Mercedesa musiał być mocno zdziwiony osiągami Poloneza, więc spróbował go dogonić. W pewnym momencie osiągnął prędkość 200 km/h, a mimo to "Poldek coraz bardziej się oddalał. Dopiero jak Caro Plus zwolnił, kierujący Mercedesem miał okazję bliżej mu się przyjrzeć.

Wybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaWybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

 

Zaznaczamy jednak, że potępiamy zachowanie kierowców na tym nagraniu. Rozwijanie takich prędkości na drogach publicznych jest nie tylko niezgodne z prawem, jak ale też skrajnie niebezpiecznie. Tak samo jak nagrywanie "z ręki" podczas prowadzenia samochodu.

Co takiego pod maską miał ten niepozorny Polonez? Jak pisze właściciel w mediach społecznościowych, w tym wypadku do czynienia mamy z silnikiem V6 pochodzącym z Opla Omegi. Motory te generowały od 170 do 211 KM (w zależności od wersji). Dzięki dosyć lekkiej na dzisiejsze standardy karoserii Poloneza (ważącej nieco ponad 1100 kg), V6 robi z niego prawdziwą rakietę.

Karoseria tego Caro Plusa również jest seryjna. Dużą moc zdradzać może jednak podwójny wydech, który jest wskazówką, że mamy do czynienia z "widlakiem" pod maską. Nieświadomi mogliby pomyśleć, że to jedynie atrapa, ale srogo by się zdziwili gdyby zostali odsadzeni jak wcześniej wspomniany Mercedes.

Właściciel zdradza, że wydech jest od początku do końca wykonany ze stali nierdzewnej. Wymagał również dodatkowego wyciszenia, gdyż z początku był za głośny. Warto przypomnieć, że maksymalna dopuszczalna głośność samochodu benzynowego w Polsce wynosi 93 dB. Za złamanie tego przepisu grozi nam 300 zł mandatu.

Polonez przejdzie znaczną metamorfozę

Oczywiście takie modyfikacje wymagają także innych zmian, choćby odpowiednich hamulców, które wyhamują mocniejszy i cięższy samochód. Właściciel zadbał o odpowiednio większe hamulce, co wymusiło także zmianę felg o większej średnicy.

Pojazd trafił do firmy DMLenart, zajmującą się m.in. przebudową samochodów. Polonez nie będzie już taki niepozorny, bo ma dostać nowe body. Już teraz na zdjęciach widać postępy prac nad bodykitem, po których można się spodziewać, że wiele z seryjnego Caro Plusa nie zostanie.

Oprócz poszerzeń nadwozia, zmodyfikowane będą również zderzaki, które będą zawierać elementy plastikowe przeniesione z innych aut. Wszystko ma być dopasowane tak, żeby pasowało wizualnie do samochodu.

Polonez od jakiegoś czasu przeżywa renesans popularności. O ile Borewicz jest już szanowanym klasykiem, to Caro często trafia w ręce osób, które decydują się na dosyć kontrowersyjne przeróbki. Jednym z nich był choćby Polonez zbudowany w stylu bosozoku, o którym pisaliśmy tutaj.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Dziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoDziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoCzytaj dalej

Następny artykuł