Polonez Bosozoku
Źródło: YouTube: StrzeleckiVideo

Bigos z wasabi, czyli Polonez przyrządzony po japońsku

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
14 Września 2020

Polonez posiada fabryczny silnik i fabryczną moc. Mimo to autorski bodykit dodaje mu +100 koni. Jak wam się podoba osobliwa przejściówka?

Jaki Polonez jest, każdy wie. Nie każdemu jednak się musi to podobać. Większość ludzi w takiej sytuacji po prostu zrezygnuje z zakupu ostatniego polskiego samochodu.

Znalazł się jednak śmiałek, który postanowił samochód poprawić.

Wyprzedzanie na oblodzonej drodze zakończyło się dramatem. Kierowca zapłacił najwyższą cenę - WideoWyprzedzanie na oblodzonej drodze zakończyło się dramatem. Kierowca zapłacił najwyższą cenę - WideoCzytaj dalej

Teksty wybrane dla Ciebie:

Właściciel, planując modyfikacje dla swojego auta, zapatrzył się na chyba na „Szybkich i Wściekłych” i garściami czerpał inspirację z Bōsōzoku.

Polonez po japońsku? Auto posiada fabryczny silnik i nieźle "lata bogiem" mimo mizernych 75 koni.

Czymże jest Bōsōzoku? To japoński nurt w tuningu, który w żadnym stopniu nie ma na celu uczynić auta piękniejszymi. Auto ma być krzykliwe, przesadzone i kolorowe.
Lamborghini w panterkę? Felgi pokryte cekinami i rury wydechowe sterczące pół metra nad autem? To tylko niektóre elementy, które w Bōsōzoku są na porządku dziennym.

Wracając jednak do Poloneza - trzeba przyznać, że właściciel popełnił kardynalny błąd. Modyfikując auto, zachował... umiar. Samochód jest lekko przerysowany, ale próżno szukać elementów skrajnie kiczowatych

Polonez nigdy nie był wdzięcznym materiałem do tuningu. Jak wam się zatem podoba taki projekt?

Zobacz także w naszych serwisach:

HYPERBOOK GTR czyli potężna maszyna do gier - TEST I RECENZJA

 

Następny artykuł