Kolizja niemiecka autostrada
Źródło: Youtube.com/AutemSzanujeZasady

Polak miał kolizję w Niemczech, niemiecka policja szybko ustaliła winnego - WIDEO

Konrad KarpiukKonrad Karpiuk
15 Lutego 2021

Kolizja Polaka i Niemca przytrafiła się na niemieckiej autostradzie. Sprawą zajęła się lokalna policja, która obejrzała nagranie z kamerki w jednym z pojazdów. Funkcjonariusze twierdzili, że winny jest niemiecki kierowca, jednak internauci mają na ten temat inne zdanie.

Kolizja z udziałem Polaka na niemieckiej autostradzie

Kolizja kojarzy się raczej z niegroźnym zdarzeniem drogowym, ale na autostradzie może spowodować naprawdę spore niebezpieczeństwo. Tym razem nikomu nic poważnego się nie stało, ale same okoliczności zdarzenia są według internautów dosyć dyskusyjne.

Do zdarzenia doszło na autostradzie A2 za Hanowerem w stronę Berlina. Data na nagraniu wskazuje, że był wtedy 9 lutego, koło godziny 19:00. Polski kierowca jechał z prędkością ponad 100 km/h. Gdy zaczął się zbliżać do Audi, prędkość wynosiła ok. 80 km/h.

Kierowca busa Renault Master drogę pokonywał lewym pasem, wyprzedzając większość ruchu. Warto zauważyć również, że Niemiec kierujący Audi miał włączone światła awaryjne, ze względu na ograniczoną widoczność na drodze.

Brytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachBrytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

Kierowca Audi również jechał lewym pasem, jednak jego prędkość była niższa niż kierującego busem. Dlatego też Polak zdecydował się na wyprzedzanie jedyną dostępną, prawą stroną.

Jednak w trakcie wykonywania manewru kierujący Audi najprawdopodobniej przyśpieszył. Gdy polski kierowca wracał na swój pas, Audi najechało mu na koło, w efekcie doszło do kolizji, a Renault Master wylądował na barierkach.

Kolizja została rozpatrzona przez policję. Internauci nie zgadzają się z decyzją niemieckich funkcjonariuszy

Uszkodzenia auta dostawczego były minimalne, nieco bardziej ucierpiało Audi. Pozostało jednak rozstrzygnięcie, czyja była wina? Polski kierowca pokazał niemieckiej policji nagranie z kamerki.

- Niemiecka kultura jazdy - zamiast zjechać na prawy to lepiej wyhamować, a jak się nie udało - zablokować. Dla tych co twierdzą, że w Niemczech kamerki nie uznają. Policja uznała winę Niemca po tym filmie - napisał autor nagrania.

W komentarzach pod filmem rozgorzała dyskusja. Pojawiło się wiele głosów, że niemiecka policja nie miała racji. Zdaniem wielu z nich, winny kolizji był Polak.

Jako argumenty wskazywano przede wszystkim niedostosowanie prędkości do warunków jazdy. Faktycznie, tego dnia widoczność była ograniczona, do tego droga częściowo nieodśnieżona. Kolejnym jest zajechanie drogi kierującemu Audi.

Oczywiście wiele w tym wypadku może zależeć od tego w jaki sposób interpretowane są przepisy. W Polsce prawdopodobnie za kolizję odpowiedziałby kierowca Renault Master. Jednak niemiecka policja może mieć narzucony inny sposób interpretacji takich zdarzeń, to też winą obarczono Niemca.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Andrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoAndrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoCzytaj dalej

Źródło: Youtube/AutemSzanujeZasady

Następny artykuł