Nie będzie jak egzekwować nowych przepisów ruchu drogowego

Przepisy ruchu drogowego się zmienią, ale nie będzie jak ich kontrolować
Przepisy ruchu drogowego co jakiś czas ulegają zmianą, co wymaga dostosowania infrastruktury, jak i służb do ich egzekwowania. W wypadku szykowanej przez Sejm nowelizacji wiele wskazuje na to, że policja i Główna Inspekcja Transportu Drogowego, mogą mieć z tym spory problem.
Zgodnie planem rządu,nowe przepisy ruchu drogowego mają być wprowadzone od 1 czerwca. Zmienią się wtedy zasady pierwszeństwa na przejściach dla pieszych, jak i dozwolona prędkość nocą w mieście (do 50 km/h niezależnie od godziny). Ponadto zostanie wprowadzony minimalny odstęp między pojazdami podczas jazdy drogami ekspresowymi i autostradami.
- Odstęp ten wyrażony w metrach określa się jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę. Przepisu tego nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania - czytamy w ustawie.
`Jeleń wtargnął na drogę w czasie przejażdżki. Motocyklista wystrzelił jak z procy - WideoCzytaj dalej
Co to oznacza w praktyce? Jadąc 100 km/h autostradą, musimy zachować odstęp wielkości 50 metrów od innego kierowcy. Jadąc autostradą 140 km/h, będzie on wynosił 70 metrów. Kierowcy dosyć łatwo to ocenić, na autostradach co 100 metrów rozmieszczone są słupki pikietażowe. Trudniejsze zadanie mają jednak służby.
Przepisy ruchu drogowego - są. Sposobów na ich egzekucję - brak
Jeśli istnieje jakieś prawo, oznacza to, że ktoś musi je egzekwować, inaczej szybko przepis stanie się martwy. Problem w tym, że Główna Inspekcja Transportu Drogowego i policja nie posiadają urządzeń, które pozwolą mierzyć pomiar między pojazdami. Potwierdził to portal WP Autokult w biurze prasowym GITD.
- Do pomiaru odległości pomiędzy pojazdami wykorzystuje się głównie urządzenia do pomiaru dopuszczalnej prędkości, jednak należy pamiętać o istotnych ograniczeniach w wykorzystaniu ręcznych mierników na drogach ekspresowych czy autostradach. Dodatkowo przypominam, że do jednostek policji w całym kraju adresowane są nagrania z indywidualnych prywatnych rejestratorów jazdy (m.in. nadsyłane na wojewódzkie skrzynki "Stop agresji drogowej"), które w dalszym postępowaniu sądowym traktowane są jako materiał dowodowy - poinformował WP Autokult kom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
Teoretycznie policja dysponuje odpowiednim urządzeniem, miernikiem prędkości LTI 20/20 TruCam, który pozwala na mierzenie odległości pomiędzy pojazdami i to z dokładnością do 0,1 metra. Problem w tym, że urządzenie musi otrzymać legalizację z Głównego Urzędu Miar. Jak wskazuje WP Autokult, takowa istnieje, ale na pomiary prędkości, a nie odległości między pojazdami.
Zdanie podziela również adwokat z portalu Legalna Jazda. Sławomir Bystrzejewski w wypowiedzi dla WP Autokult przyznał, że skoro policja nie ma legalizacji od GUM na mierzenie urządzeniem odległości między pojazdami, odstęp zmierzony za pomocą 20/20 TRuCam nie będzie mógł być podstawą do ukarania kierowcy. Oczywiście dotyczyć to będzie osób, które mandatu nie przyjmą, a sprawa zostanie skierowana do sądu.
Co do tego, że taki przepis jest potrzebny, nie ma wiele wątpliwości, bo "jazda na zderzaku" to prawdziwa plaga autostrad i poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Wymagać to będzie jednak znacznie więcej formalności niż tylko rozpisanie nowego przepisu ruchu drogowego. Przy założeniu, że ustawa wejdzie w życie od 1 czerwca, nie ma wiele szans, aby od razu egzekwowano prawidłową odległość między pojazdami.
Źródło: WP Autokult
`
Widziałeś coś nietypowego na drodze? Koniecznie napisz do nas na adres: [email protected] ===============================================================================================
zDrogi.pl - to portal poświęcony motoryzacji, temu, co dzieje się na polskich drogach i Wam - kierowcom. Dodaj nas do ulubionych w przeglądarce.__Masz ciekawy temat? Napisz na [email protected] lub daj nam znać na facebookowym profilu zDrogi.pl
Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl
Motocyklista uderzył w znak drogowy i stracił nogę. Kompletna znieczulica świadków - Wideo
W dziesięć sekund rozbił klasyczne Ferrari o przydrożny mur - Wideo
Na estakadzie Kwiatkowskiego w Gdyni, spod naczepy ciężarówki wyskoczył mężczyzna
`










