Kupili auto i nie mogą nim jeździć, bo zarejestrowano już drugie z tym samym VIN-em

Problem małżeństwa z Gryfina, które za 27 tys. zł kupiło forda kugę, którego nie mogą zarejestrować, zbadali dziennikarze Polsatu. Państwo Kowalscy nie mogą korzystać ze swojego auta, ponieważ zarejestrowano już identyczne auto o tym samym numerze VIN.
Właściciel komisu, w którym para kupiła forda, przeprowadził śledztwo na własną rękę i ustalił, że sprzedany przez niego pojazd jest oryginalny. Według przedsiębiorcy to zarejestrowane wcześniej auto ma podrobione numery identyfikacyjne.
Sprawa utknęła w prokuraturze, a auto państwa Kowalskich stoi i niszczeje, z każdym dniem tracąc na wartości.
W lutym 2021 r. młode małżeństwo - Sebastian i Katarzyna Kowalscy z Gryfina (woj. zachodniopomorskie) postanowiło zakupić samochód. Wygospodarowali na ten cel 27 tys. zł, które przeznaczyli na używanego forda kugę. Wszystko wydawało się w porządku, do momentu, gdy małżeństwo chciało zarejestrować nowo nabyty pojazd.
Okazało się, że w Starostwie Powiatowym w Pruszkowie zarejestrowano już identyczne auto o takim samym numerze VIN.
Niewykluczone, że któreś z aut wcześniej zostało skradzione
W pierwszej kolejności, co logiczne, Państwo Kowalscy postanowili wyjaśnić sytuację z właścicielem komisu, który sprzedał im auto. Mężczyzna zapewnił ich, że auto jest w 100% legalne i postanowił to potwierdzić.
- "Sprowadziliśmy auto z Niemiec, jest legalne jak najbardziej. Ma oryginalne dokumenty. Zacząłem troszkę drążyć ten temat, bo takie sytuacje się nie zdarzają i faktycznie udało mi się ustalić, że jest takie auto w Pruszkowie, też ford fuga, też biały, taki sam numer nadwozia" - tłumaczył w rozmowie z „Interwencją” właściciel komisu.
Ford kuga, znajdujący się w Pruszkowie, jest w niemal identycznej specyfikacji. Różni się od pojazdu Państwa Kowalskich wersją wyposażenia - to właśnie dzięki temu udało się potwierdzić, że ich auto ma oryginalny VIN. W kodzie identyfikacyjnym zawarta jest informacja o wersji wyposażenia pojazdu.
Mają legalne auto, ale nie mogą nim jeździć
Ford z Pruszkowa ma „przebite numery”, ale jego właściciel może legalnie poruszać się po drogach. Tymczasem Państwo Kowalscy nie mogą korzystać ze swojego auta, choć jest w 100% legalne, a jego pochodzenie nie budzi wątpliwości.
Państwo Kowalscy zgłosili sprawę do prokuratury, ale śledczy nadal nie ustalili, która jednostka ma prowadzić śledztwo. W tym czasie samochód wart 27 tys. zł stoi i niszczeje, z każdym dniem tracąc na wartości, a rodzina została bez pieniędzy i bez środka transportu.
Źródło: Interia.pl
Widziałeś coś nietypowego na drodze? Koniecznie napisz do nas na adres: [email protected]
zDrogi.pl - to portal poświęcony motoryzacji, temu, co dzieje się na polskich drogach i Wam - kierowcom. Dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Napisz na [email protected] lub daj nam znać na facebookowym profilu zDrogi.pl
Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl
Silnik 2.5 litra w BMW kontra Dacia w 1.5. Kierowca "bawarki" zawstydzony - Wideo
Dramat podczas wyprzedzania. Ciężarówka z ładunkiem zgniotła SUV-a jak puszkę - Wideo
Przyjaciel pozbawił go życia. Młody motocyklista spadł z wiaduktu - Wideo










