Ciężarówka kontrola ITD
Źródło: ITD

Kontrola ITD, ciężarówki miały poważny problem z hamulcami

Konrad KarpiukKonrad Karpiuk
21 Lutego 2021

Ciężarówka została zatrzymana do kontroli przez Inspekcję Transportu Drogowego (ITD). Kontrolerzy zauważyli, że pojazd ma odłączone przewody hamulcowe, do tego spięte "trytytkami". Co gorsza, dzień później zatrzymano inny pojazd z podobnym problemem.

Ciężarówka wpadła w sidła kontrolerów ITD. Problem z hamulcami był więcej niż poważny

Ciężarówka na drodze może być potencjalnie większym zagrożeniem niż zwykła osobówka. Gabaryty robią swoje, więc awaria hamulców może zabrać ze sobą kilka żyć. Dlatego też takie pojazdy powinny być w nienagannym stanie technicznym. Niestety, wielu przewoźników jest z tym na bakier.

16 lutego na drodze krajowej numer siedem, patrol ITD z Kielc zatrzymał do kontroli zestaw, który należał do białoruskiego przewoźnika. Po przeprowadzeniu kontroli z użyciem sprzętu diagnostycznego wykazano, że naczepa ma problem z układem hamulcowym.

Brytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachBrytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

Po sprawdzeniu co może być przyczepą usterki, inspektorzy musieli się złapać za głowę. Przewody hamulcowe na przedniej osi naczepy zostały odłączone. Aby zapobiec ubytkowi powietrza, zaciśnięto je plastikowymi zaciskami, tzw. trytytkami.

Wykryto również niesprawny systemu ABS. Z racji na to, że naczepa w takim stanie nie nadawała się do dalszej jazdy, zatrzymano jej dowód rejestracyjny. Inspektorzy wydali zakaz kontynuowania podróży dopóki usterki nie zostaną usunięte.

Kierowca ciężarówki otrzymał mandat od ITD. To jednak nie koniec, bo konsekwencje prawne grożą również przewoźnikowi. Inspekcja poinformowała, że rozpoczęto wobec niego postępowanie administracyjne.

Ciężarówka numer dwa. Problem podobny, znowu hamulce

To jednak nie koniec "przygód" inspektorów ITD z przewoźnikami, którzy nie przejmują się zbytnio stanem swoich pojazdów. Dzień później, 17 lutego dokonano kolejnej inspekcji innego auta należącego do białoruskiej firmy transportowej. Okazało się, że również w tym przypadku były problemy z hamulcami.

Ciężarówkę zatrzymano na drodze krajowej numer dwa, w okolicy miejscowości Woroniec (powiat bialski, województwo lubelskie). Zestaw pojazdów przewoził ponad 20 ton ładunku z Polski do Rosji.

Kontrolerzy ITD zauważyli, że w prawym kole na drugiej osi naczepy nie było zamontowanego silnika hamulcowego. W efekcie koło w ogóle nie mogło hamować.

Co więcej, nie było szans, aby awaria nastąpiła w trasie. Oznacza to, że przewoźnik, wiedząc o stanie pojazdu dopuścił go do wykonywania międzynarodowego przewozu. Także w tym przypadku zatrzymano dowód rejestracyjny naczepy i zabroniono jej dalszej podróży do naprawy hamulców.

Przewoźnikowi grożą poważne konsekwencje za dopuszczenie auta w takim stanie do ruchu, również w tym wypadku wszczęto postępowanie administracyjne. Firmie grozi grzywna wysokości 2 tys. zł. Co ciekawe, to nie jedyny przypadek w ostatnim czasie. O podobnym pisaliśmy tutaj.

Źródło: ITD

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Andrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoAndrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoCzytaj dalej

Następny artykuł