Ceny paliw znowu wzrosną
Źródło: pixabay.com JirkaF

Ceny paliw wracają do stanu sprzed pandemii

Konrad KarpiukKonrad Karpiuk
16 Lutego 2021

Ceny paliw w trakcie pandemii znacznie spadły z powodu ogromnego spadku popytu na ropę. Wielu kierowców zaczęło tankować nawet na zapas, korzystając z rekordowo niskich cen na stacjach. Niestety, trzeba się przyzwyczajać do tego, że koszty tankowania lada chwila wrócą do normy.

Ceny paliw znowu wzrosną. Można spodziewać się "piątki" za litr

Ceny paliw w trakcie pandemii zaliczały wręcz rekordowe spadki, nawet do 3,3 zł za litr. Powodem takiej sytuacji był fakt, że przez lockdown jeździliśmy znacznie mniej, co osłabiło popyt na paliwo. To z kolei wywołało kryzys na rynku ropy naftowej.

Jak zauważa portal bezprawnik.pl, niedługo czeka nas znowu tankowanie za przynajmniej pięć złotych za litr (na niektórych stacjach już zresztą tak jest). To i tak lepiej niż przed pandemią, gdy ceny stabilizowały się w kierunku sześciu złotych za litr.

Ceny paliw rosną ze względu na prawdopodobne odbicie gospodarcze

Według analityków powodem wzrostu cen paliw jest spory optymizm w światowej gospodarce. Spadła liczba nowych zakażeń dziennych, do tego wciąż realizowane są (lepiej bądź gorzej) programy szczepień.

Wybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaWybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

 

USA lada chwila ma uruchomić swój plan naprawczy gospodarki, który wpompuje miliardy w amerykańskie przedsiębiorstwa. To może ruszyć koniunkturę na całym świecie.

Ponadto zbliża się wiosna, a potem lato, co będzie się wiązać ze wzrostem turystyki. Przy założeniu, że nie powstrzymają jej obostrzenia, oznacza to zyski dla gospodarki wielu krajów, większy obieg pieniądza i oczywiście popyt na paliwo.

Ceny paliwa nie będą jednak rosnąć w nieskończoność. Eksperci na których powołuje się bezprawnik.pl, przewidują, że za jakiś czas koszty tankowania po prostu wrócą do stanu sprzed pandemii. Można więc spodziewać się, że znów będziemy płacić prawie 6 zł za litr benzyny, czy diesla i ponad 2 zł za LPG.

Ceny paliw mogą spaść, ale to nie byłby dobry znak

Oczywiście nie można wykluczyć, że ceny znowu spadną, ale w tym wypadku wiele zależy od samej pandemii. Jeśli pojawią się kolejne, groźne mutacje, poważniejsze problemy z dostawami szczepionek, czy kolejne fale, to i znów spadnie popyt na paliwo.

Jak zauważa portal bezprawnik.pl, mimo to w Polsce ceny paliwa są wciąż niskie na tle Europy. Niestety, gorzej to wygląda w zestawieniu z zarobkami, przeciętny Polak zatankuje dużo mniej za swoją wypłatę niż przeciętny Niemiec, czy Francuz.

Mamy jednak problem z wysoką dynamiką cen. Rosną one w dużo szybszym tempie niż za granicą, więc nie jest to wpływ jedynie drożejącej ropy.

Swoje dokłada galopująca inflacja, która w Polsce jest najwyższa wśród krajów Unii Europejskiej. W styczniu ceny wzrosły o 2,7 proc. względem stycznia 2020. Jeszcze w grudniu wskaźnik inflacji wynosił 2,4 proc.

Źródło: bezprawnik.pl

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Dziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoDziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoCzytaj dalej

Następny artykuł