Samochody używane sprzedaż w Polsce
Źródło: Wikimedia Commons Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21) CC4.0

Polacy sprowadzają starsze auta zza granicy, dealerzy chcą dodatkowego podatku

Konrad KarpiukKonrad Karpiuk
4 Lutego 2021

Samochody używane w Polsce stanowią ważny segment rynku. Wiele z nich pochodzi z importu, a jak wskazują najnowsze badania, sprowadzamy dosyć wiekowe pojazdy. W niesmak jest to dealerom samochodów, którzy chcieliby aby Polacy płacili wyższy podatek za starsze auta.

Samochody używane w Polsce, dane importu za styczeń 2021

Samochody używane w Polsce w dużej mierze sprowadzane są z zagranicy. Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar opublikował badanie, które wskazuje jakie auta używane sprowadziliśmy w styczniu 2021 roku. Import zmalał, ale dominują auta ponad 10-letnie.

W ciągu miesiąca sprowadzono do Polski 63 503 samochody używane i dostawcze o DMC do 3,5 tony. Czyli o 19,9 proc. mniej niż przed rokiem i o 9,5 proc. mniej niż w grudniu 2020 roku. To też najsłabszy wynik od 4 latach.

Wybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaWybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

 

Jak wskazuje portal Wybór Kierowców, średni wiek sprowadzonych aut to 12,1 roku. Najczęściej importowane są samochody z Niemiec (38 407 sztuk), reszta stawki jest daleko od naszych zachodnich sąsiadów. Z Francji sprowadziliśmy tylko 6647 samochody, z Belgii 3993, a z Holandii 2708 pojazdów.

Samochody używane nie pasują dealerom aut. Chcieliby obciążyć kierowców wyższą akcyzą

Taka sytuacja nie podoba się Związkowi Dealerów Samochodów. Trudno im się dziwić, jeśli kierowca nie kupuje nowego auta, tylko kieruje się na rynek samochodów używanych, tracą tym samym klienta klienta. Problem w tym, że związek chciałby uregulować to prawnie, zasłaniając się przy tym ekologią.

Zdaniem Pawła Tuzinka ze Związku Dealerów Samochodowych, akcyza za sprowadzanie wiekowych aut powinna być wyższa. Obecnie podatek płacony jest niezależnie od wieku auta, jego wysokość reguluje pojemność silnika. W przypadku samochodów do dwóch litrów pojemności wynosi 3,1 proc. wartości auta, a przy pojazdach z motorem powyżej tej granicy, zapłacić trzeba 18,6 proc.

Związek Dealerów Samochodów chce, aby podatek akcyzowy był uzależniony od wieku auta, oraz norm emisji spalin jakie spełnia. W tym celu skierowano pismo do rządu, aby wrócono do porzuconego projektu senackiego z 2016 roku, który regulował wysokość podatku akcyzowego na samochody używane. Miał być on zależny od pojemności silnika i wieku auta.

Tuzinek w rozmowie z INN Poland twierdzi, że rynek samochodowy jest w "prostej linii" kształtowany przez prawo podatkowe. Jego zdaniem, wysokość VAT-u i akcyzy przekłada się na to, jakie auta sprzedają się w Polsce.

Polacy nie bez powodu wybierają samochody używane. Na nowe ich po prostu nie stać

Czy faktycznie w Polsce to prawo podatkowe tak kształtuje rynek samochodów używanych? Według badań z 2019 roku statystyczny Polak, żeby kupić nowego Volkswagena Golfa z salonu (kosztującego 25 tys. euro), musiałby odłożyć 29 swoich pensji (zakładając, że nie wydawałby tych pieniędzy na nic innego). Dla porównania przeciętnemu Islandczykowi wystarczy sześć pensji, Brytyjczykowi 8,4, a Niemcowi 9,5 pensji. Europejska średnia to 11,9. Polaków zwyczajnie nie stać na nowe samochody. Oczywiście od 2019 roku zarobki Polaków wzrosły, ale wzrosły też ceny aut.

Kolejną kwestią jest ekologia, na którą powołuje się Związek Dealerów Samochodowych. Czy faktycznie bardziej ekologiczne jest kupowanie co kilka lat nowego auta i napędzanie tym samym konsumpcji, która jest jednym z największych zagrożeń dla planety? Może lepiej eksploatować jeden samochód przez wiele lat, oczywiście utrzymując go w należytej sprawności technicznej? Zresztą nawet sami Niemcy przestali tak gonić za kupowaniem nowych aut. Obecnie średni wiek parku maszyn za Odrą wynosi 9,6 roku (w Polsce niespełna 14 lat).

Można więc zaryzykować stwierdzenie, że postulaty dealerów samochodów to próba lobbingu. O wyborze samochodów używanych przez Polaków decyduje prosty mechanizm rynkowy. Konsument kupuje to na co go stać i to co wydaje mu się opłacalne. Dopóki Polaków nie stać na nowe auta, nie będą ich kupowali. Co więcej, wzrost cen samochodów używanych (do którego doprowadziłaby nowa akcyza) uderzyłaby w najbiedniejszych i mogłaby pogłębić wykluczenie komunikacyjne. Ponadto prawdopodobnie wzrósłby wiek parku maszyn, bo mniej osób byłoby na stać na wymianę auta, zamiast tego naprawiono by zbyt wyeksploatowane pojazdy.

Źródło: INN Poland, SAMAR

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Dziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoDziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoCzytaj dalej

Następny artykuł