Porsche Taycan uderzyło w przyczepę
Źródło: Facebook: d1ckpl

Wjechał luksusowym Porsche w przyczepę. Pozwał rolnika, nie miał za grosz litości

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
6 Października 2020

Porsche Taycan to auto, które kosztuje krocie. Wersja Turbo to wydatek minimum 700 tys. złotych. Właśnie takie auto w sobotę 2 października zderzyło się z przyczepą wiozącą bele siana.

Porsche Taycan Turbo w piątek 2 października rozbiło się koło Sztabina. Auto warte ponad 700 tys. zł wbiło się pod przyczepę ciągnika wiozącego bele siana.

Do zdarzenia doszło około godz. 16, na drodze krajowej nr 8 na trasie Białystok - Augustów. W okolicach Sztabina kierowca czarnego Porsche Taycan Turbo wjechał w tył przyczepy ciągnika. Siła uderzenia była na tyle duża, że dach sportowego elektryka został dosłownie ścięty. Oglądając zdjęcia ciężko uwierzyć, że kierowca uniknął śmierci.

Zderzenie Audi z autobusem w Katowicach - Kto zawinił?Zderzenie Audi z autobusem w Katowicach - Kto zawinił?Czytaj dalej

Dzisiaj grzeje:

1. Wypadek, który mrozi krew w żyłach. Kierowca osobówki dosłownie oszukał śmierć
2. Protest po skandalicznym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. "To piekło milionów Polek"
3. O krok od wielkiej tragedii. Wlała benzynę do komory silnika wywołując ogromy pożar - Wideo

- Zakwalifikowaliśmy to zdarzenie jako kolizję - mówi Elżbieta Zaborowska z zespołu prasowego podlaskiej policji.

Według relacji świadków kierowca Porsche pędził drogą 96 km/h i niestety nie zwolnił na zakręcie. Wyjeżdżając z łuku, nie zdążył zareagować na widok ciągnika z przyczepą.
Właściciela Porsche od śmierci dzieliło raptem 10 cm - tyle wynosiła bowiem odległość między głową kierowcy a rantem przyczepy, która ścięła dach jego samochodu.

Ze wstępnych informacji wynika, że winnym kolizji jest kierowca elektrycznego samochodu. Co jednak dość szokujące, właściciel Taycana zdecydował się pozwać traktorzystę za brak oświetlenia i niewłaściwe zabezpieczenie ładunku.
Porsche Taycan to (przynajmniej na razie) jedyny elektryczny model marki. Wersja Turbo (choć nie posiada żadnej turbiny - jak to samochód elektryczny) ma 680 KM i 850 Nm.

Pierwszą setkę na liczniku zobaczymy po upływie 3,2 sekundy. Od zera do 200 km/h auto rozpędza się raptem w 10,6 sekundy.

Porsche Taycan Turbow salonie to koszty minimum 700 tys. zł.

Zobacz także:

1. Od dzisiaj obowiązkowe testy na Covid-19 dla części Polaków. Jest potwierdzenie, za granicą podjęli decyzję
2. Rząd podjął kluczową decyzję odnośnie nauczania zdalnego. Chaos w szkolnictwie, nikt się nie spodziewał
3. O krok od wielkiej tragedii. Wlała benzynę do komory silnika wywołując ogromy pożar - Wideo
4. Nietypowa pielgrzymka na A4. Szedł na kolanach do Częstochowy. Został zatrzymany przez policję
5. Numery rejestracyjne dla rowerów. Co sądzisz?
6. Nowe ustalenia w sprawie stanu zdrowia Radosława Majdana. Mąż Małgorzaty Rozenek leży w szpitalu przez COVID-19
7. PiS zabierze 500 plus? Niepokojące doniesienia, rząd ma szukać pieniędzy

HYPERBOOK GTR czyli potężna maszyna do gier - TEST I RECENZJA

 

Następny artykuł