Polonez uratował życie pasażerom
Źródło: youtube.com kisznik

Polonez uratował życie pasażerów w niebezpiecznym wypadku - WIDEO

Konrad KarpiukKonrad Karpiuk
15 Lutego 2021

Polonez uratował życie pasażerom. Gdy doszło do groźnego wypadku, samochód został kompletnie zdewastowany, ale przedział pasażerski został niemal nietknięty. Wiekowa konstrukcja, okazała się zadziwiająco bezpieczna.

Polonez nie przetrwał wypadku, ale uratował pasażerów

Polonez z nagrania uległ poważnemu wypadkowi, co zresztą widać po skali zniszczeń. Jak relacjonuje autor materiału, dostawczy MAN bez hamowania, z prędkością 56 km/h uderzył w tył samochodu, w efekcie "Poldek" wpadł pod cysternę.

Jak wynika z komentarzy autora, jechał wtedy z żoną. Nie obyło się jednak bez poważnych obrażeń, kierowca doznał zwichnięcia kręgosłupa w odcinku szyjnym i przez trzy tygodnie chodził w kołnierzu ortopedycznym. Z kolei jego żona skarżyła się na bóle w klatce piersiowej i była na długim zwolnieniu lekarskim.

Mimo to wszystkim udało się przeżyć zderzenie, z którego nie każdemu udałoby się wyjść cało, bo wjechanie pod naczepę często kończy się tragicznie. W tym wypadku pomogła jednak bezpieczna konstrukcja Poloneza. Oczywiście przy standardach współczesnych aut w teście bezpieczeństwa "Poldek" wypadłby blado, ale jak na swoje lata zadziwiał wysokim poziomem ochrony pasażerów.

Brytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachBrytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

Warto zaznaczyć przy tym, że przy projektowaniu Poloneza, Centro Stile Fiat garściami czerpało z konceptu ESV 2500 (European Safety Vechicle) z lat 70' XX wieku, którego głównym założeniem było stworzenie maksymalnie bezpiecznego auta. Dzięki temu jeszcze w latach 90' należał do bezpiecznych konstrukcji, mimo tego, że reszta wykorzystanej technologii mogła być spokojnie zakwalifikowana do skansenu, bądź muzeum.

Polonez nie był zwykłym "seryjnym" egzemplarzem. Właściciel włożył w niego sporo pracy przed wypadkiem

Jak pokazuje i komentuje autor nagrania, Polonez naprawdę mocno oberwał. Części wysypały się z auta, zablokowały się drzwi, silnik się przesunął, o podłużnicach nawet nie ma co wspominać. Do tego połamała się tylna oś, wał napędowy i resory.

Uszkodzony został nawet akumulator, doszło także do wycieków płynów eksploatacyjnych. Co jednak ciekawe, przetrwała butla LPG. Autor nagrania pisze również w komentarzach, że udało się odratować blok silnika.

Gdyby pod maską znajdował się standardowy OHV montowanym w Polonezach, to sam motor nie byłby wiele wart, więc jego uszkodzenie nie byłoby dużą stratą. Jednak przed wypadkiem, właściciel włożył do "Poldka" silnik ze słynnej, fiatowskiej serii DOHC o pojemności 1,6-litra.

- Fiatowski dohc 1,6 o średnicy cylindra 80 mm i skoku 79, 2 mm. tzw. kwadrat, niewiele ich wytworzono. Zrobiłem porządny remont i porting. Tłoki i korby winklowane, zmniejszona waga i wypolerowane, wyważyłem do 0,1 grama. Kolektor wydechowy z BMW - pisał właściciel.

Polonez autora nagrania miał z przodu utwardzone amortyzatory Kayaba, a z tyłu gazowe Monroe. Do tego tarcze hamulcowe Mikoda i kilka smaczków, które rozpoznają fani Polonezów. Wśród nich lusterka z niebieskimi szkłami Crommodora, a w środku fotele Inter Groclin Relax w czerwone paski.

Niestety, samochód nie nadawał się do odbudowy, jak i niewiele udało się z niego uratować. Jednak najważniejsze, że Polonez spełnił swoje zadanie i ochronił swoich pasażerów przed utratą życia, które jest dużo cenniejsze niż nakłady pracy i pieniędzy włożone w auto.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Andrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoAndrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoCzytaj dalej

Następny artykuł