Polonez Caro na ulicach Chicago
Źródło: Dębica 24

Polonez Caro na polskich tablicach jeździ po ulicach Chicago. Auto robi ogromną furorę

Piotr DutkaPiotr Dutka
7 Stycznia 2021

Polonez Caro, ikona polskiej motoryzacji. Pojazd, który przez wiele dekad służył polskim rodzinom i uzyskał miano niekwestionowanej legendy rodzimych szos. Aktualnie nie wywołuje powszechnego zdziwienia i ekscytacji, gdy jest widoczny na naszych drogach. Jest jednak pewien egzemplarz, który na ulicach jednego z amerykańskich miast robi ogromną furorę.

Polonez Caro na dębickich blachach jeździ ulicami Chicago. Niezwykła ciekawostka obiegła polski internet.

Bardzo ciekawa informacja została udostępniona na jednym z forów należących do fanów FSO. Udostępniono wyjątkowe zdjęcie Poloneza Caro, posiadającego dębickie tablice rejestracyjne.

Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie jeden istotny detal. Auto jeździ po ulicach amerykańskiego miasta. Samochód jest wyposażony w podkarpacką rejestrację, konkretniej pochodzącą z powiatu dębickiego.

Polonez Caro Chicago

źródło: Dębica24.eu

Dziennikarze portalu debica24.eu, dotarli do aktualnego właściciela Poloneza, a co za tym idzie ustalili przeszłość tego kultowego samochodu.

Mało zaskakujący będzie fakt, że pojazd wzbudza powszechne zainteresowanie wśród Polonii, która licznie zamieszkuje Chicago. Właściciel pojazdu informuje, że ludzie bardzo pozytywnie reagują na samochód, wykonując masę zdjęć.

Nietrzeźwy kierowca uciekał przed policją 600-konnym Mercedesem. Pędził ponad 200 km/h - WideoNietrzeźwy kierowca uciekał przed policją 600-konnym Mercedesem. Pędził ponad 200 km/h - WideoCzytaj dalej

Polonez Caro z niesamowitą historią. Zakup auta odbył się przez komunikator internetowy.

Niektórzy będą się zastanawiać, w jaki sposób Polonez trafił na drugi kraniec świata, aż do Chicago. Wszystko zaczęło się od niewinnego ogłoszenia w internecie, które zostało zamieszczone przez mieszkańca powiatu dębickiego.

Mężczyzna nie jeździł nim zbyt długo, więc zdecydował się na sprzedaż pojazdu. Jakiś czas później znalazł się kupiec, który szukał samochodu dla swojego brata. Jedyny problem stanowił fakt, że mieszka on w Stanach Zjednoczonych.

Przyszły właściciel nie mógł osobiście zobaczyć Poloneza, dlatego oglądał samochód przez komunikator internetowy. Poprzedni właściciel wspomina, że jego brat przykładał telefon do silnika, żeby mógł on posłuchać, jak pracuje.

Ostatecznie 26-letni Polonez trafił do USA, a dokładniej do Chicago. Pomimo faktu, że auto zostało sprowadzone jakiś czas temu, nadal jeździ na dębickich blachach. Czyżby chodziło o sentyment do kraju?

Artykuły polecane przez redakcję zdrogi.pl

Następny artykuł