Policja pościg i strzały
Źródło: Facebook.com Policja.net

Przestępca uciekł policjantom mimo strzałów ostrzegawczych

Konrad KarpiukKonrad Karpiuk
21 Lutego 2021

Policja w Gdańsku ścigała niebezpiecznego przestępcę. Gdy ścigany wpadł w potrzask, zaczął urządzać demolkę na drodze, taranując autem drogę ucieczki. Mimo strzałów oddanych w jego stronę uciekł przed funkcjonariuszami, powodując niemałe szkody.

Policja miała problem z ujęciem uciekiniera. Sprawca staranował radiowóz

Policja na początku lutego, miała w Gdańsku pościg jak z filmu. Kierujący Mazdą 3 nie zatrzymał się do kontroli na ul. Hubala w dzielnicy Wrzeszcz. W trakcie ucieczki sprawca wjechał w dosyć wąską z ulicę, gdy z naprzeciwka jechało auto nagrywającego.

Droga ucieczki została w ten sposób odcięta, sprawca był niemal kompletnie zablokowany. W akcie desperacji zaczął wykonywać paniczne manewry. Próbował się przedostać obok nagrywającego (którego auto też uszkodził), oraz zepchnąć radiowóz. W tym czasie policjanci wybiegli z radiowozu i strzelając w auto, próbowali zmusić kierowcę do zatrzymania się.

- Kiedy dali mu sygnały do zatrzymania, nie zatrzymał się do kontroli i staranował jeden z pojazdów na ulicy Hubala. Policjanci podbiegli do samochodu, wcześniej oddając strzały ostrzegawcze. Kierowca wrzucił wsteczny bieg. Staranował nieoznakowany radiowóz i odjechał - poinformowała "Radio Gdańsk" st. asp. Karina Kamińska.

Brytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachBrytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

Na nagraniu widać, że sprawca był zdeterminowany, aby uciec. W końcu uderzył radiowóz takim impetem, że wydostał się z potrzasku. Po tej akcji policja rozpoczęła obławę w mieście w poszukiwaniu sprawcy. Jak mówiła st. asp. Kamińska, tożsamość kierowcy jest znana gdańskiej policji, więc jego złapanie jest kwestią czasu.

Lokalne media informowały wieczorem, że policji udało się znaleźć porzucaną Mazdę 3 na ulicy Chopina, niedaleko miejsca ucieczki. Do zdarzenia doszło 8 lutego, ale do dziś nie wiadomo, czy udało się schwytać sprawcę.

Jednak nawet jeśli ścigany został złapany, policja mogła nie podać tej informacji ze względu na dobro sprawy. Jak informował "Dziennik Bałtycki", uciekinier był powiązany z dilerami narkotykowymi. To by wyjaśniało jego determinację przy uciecze przed policją.

Policja była bezradna? Komentarz byłego funkcjonariusza policji

Po tym jak nagranie z wideorejestratora wyciekło do sieci, na policjantów spadła fala krytyki. Na filmie widać, jak funkcjonariusze oddali ok. kilkunastu strzałów w kierunku pojazdu, próbując przestrzelić opony ściganemu.

Niestety, mimo wielu prób, nie udało się celnie przebić pociskiem opony. Kierowca uciekł, a policjanci zostali wyśmiani w internecie, że nie poradzili sobie w tej niecodziennej i trudnej sytuacji. Spytaliśmy o opinię na ten temat emerytowanego funkcjonariusza policji.

- Przede wszystkim, nie jest łatwo trafić z 9 mm parabellum w oponę samochodu, który do tego pozostaje w ruchu. Policjanci nie mogli wiele więcej zrobić - mówił dla zdrogi.pl emerytowany policjant.

Jak jednak zaznacza nasz rozmówca, policjanci mogli strzelać bezpośrednio w kierowcę, na podstawie 45 art. ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Ustęp 4b mówi o sytuacjach, gdy ucieczka tej osoby stwarza zagrożenie życia lub zdrowia uprawnionego lub innej osoby. Jednak nie zawsze funkcjonariusze decydują się na takie środki, choćby ze względu na ciężar psychologiczny takiej sytuacji.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Andrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoAndrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoCzytaj dalej

Następny artykuł