Opony i hamulce będa miały odkurzacze do pochłaniania pyłu
Źródło: Materiały Prasowe

Samochodowe „odkurzacze” będą dbać o czystość powietrza

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
11 Grudnia 2020

Opony samochodowe oraz elementy cierne układu hamulcowego emitują szkodliwy pył, który jest głównym składnikiem smogu. Postanowiono problem rozwiązać. Choć w Polsce pył zawieszony pochodzi głównie ze starych pieców, t w Europie zachodniej za głównego producenta podawany jest transport. Brytyjscy naukowcy opracowali rozwiązanie, które miałoby pochłaniać szkodliwe substancje.

Przynajmniej takie jest na ten moment założenie. Grupa naukowców z Wielkiej Brytanii pracuje właśnie nad urządzeniem, które byłoby odpowiedzialne za odsysanie pyłu emitowanego przez zużywające się opony i hamulce pojazdu.

Tak zwany „pył zawieszony” stanowi główny element smogu. O ile w Polsce pochodzi on głównie z domowych pieców, o tyle w „cywilizowanej” Europie głównym jego producentem jest transport. Pył zawieszony to nic innego jak cząsteczki stałe różnej wielkości (poniżej 10 μm) - pochodzi on głównie ze spalania oleju napędowego (sadza) oraz zużywających się opon i elementów ciernych układu hamulcowego.

Zobacz także: Wpadka tłumaczy w TVP. Pomnożyli zera

Problemem emisji szkodliwego pyłu przez transport postanowili zająć się brytyjscy naukowcy skupieni wokół startupu o nazwie The Tyre Collective. Studentów londyńskich Imperial College London i Royal College of Art wpadli na pomysł stworzenia „odkurzacza do kół”, którego zadaniem byłoby odsysanie i magazynowanie pyłu generowanego przez zużywające się opony i hamulce.

To teoretycznie skutkowałoby zmniejszeniem emisji cząstek stałych.

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Na oczach matki ukradł auto z dzieckiem w środku. Nagle wrócił się i zaczął jej grozić policją

Opony i hamulce poważnie zanieczyszczają powietrze

Samo urządzenie montowane miałoby być do piasty i zasilane z pokładowej instalacji elektrycznej. Przechwycone przez urządzenie cząstki usuwane byłyby przez autoryzowane stacje obsługi przy okazji przeglądów serwisowych. W teorii pył ten mógłby nawet wracać do producentów ogumienia i być wykorzystywany przy produkcji kolejnych opon.

Zobacz także: Rozmawiali z wicepremierem o pieniądzach dla Polaków. Rozczarowanie

Obecnie urządzenie znajduje się w fazie testów, których wyniki są podobno całkiem obiecujące. Prototypy zdolne są do przechwycenia około 60 proc. szkodliwych substancji.

Według badań Emission Analytics zanieczyszczenie spowodowane przez zużywające się opony może być nawet 1000 razy gorsze niż zanieczyszczenie spalinami. W przeciwieństwie do emisji spalin, zanieczyszczenie powstałe na wskutek zużycia opony nie jest w żaden sposób regulowane. Paradoksalnie - w niektórych autach spaliny wydostające się z rury wydechowej mogą zawierać mniej cząstek stałych niż powietrze!

Poza oponami poważnym problemem są też zanieczyszczenia wynikające z zużywania się tarcz i klocków. Słyszeliście kiedyś o jakiś normach dotyczących tych tematów? Limit emisji wynosi 4,5 miligrama na kilometr. W przypadku niedopompowanej opony niskiej jakości zanieczyszczenie wynikające z jej zużycia może być nawet 1000 razy większe.

Jeszcze bardziej przerażające jest to, że chociaż od wielu lat emisje spalin są ściśle kontrolowane, zużycie opon i hamulców jest całkowicie nieuregulowane - a wraz ze wzrostem sprzedaży cięższych SUV-ów i samochodów elektrycznych zasilanych akumulatorami, emisja rośnie.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Nietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieNietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieCzytaj dalej

Następny artykuł