Odśnieżanie chodnika fusami po kawie
Źródło: Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie

W Krakowie, zamiast soli, na drogi sypie się fusy po kawie

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
9 Lutego 2021

Odśnieżanie dróg i chodników to problem, z którym mierzyć się muszą wszystkie polskie miasta. Kraków postanowił jednak zastosować dość nietypowe rozwiązanie. Na parkowych alejach, zamiast piachu i soli, wysypuje fusy po kawie. Czy to rozwiązanie ma szanse się przyjąć?

W Krakowie, tak jak w większości kraju, obfite opady śniegu znacznie utrudniły życie kierowców i pieszych. W mieście postanowiono jednak podejść do problemu w sposób nowatorski. Zamiast soli, na alejki parkowe wysypywane są fusy po kawie.

Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie z początkiem lutego poinformował o nowej akcji, w ramach której do walki z zalegającym śniegiem Krakowianie wykorzystają fusy.

Pomysł przyszedł ze Lwowa i szybko spotkał się z rewelacyjnym przyjęciem mieszkańców i lokalnych kawiarni, które zaczęły dostarczać fusy. W akcję włączyły się zarówno małe punkty oraz globalne sieci.

Odśnieżanie chodników fusami. Skąd pomysł?

- "To rozwiązanie, które przynosi korzyści na kilku frontach. Zwracamy uwagę również na zaangażowanie społeczne. Mamy nadzieję, że nasza akcja zmotywuje również mieszkańców do kupowania kawy w krakowskich kawiarniach i przypomni o ich pozycji w tym trudnym czasie" - ogłosiła Katarzyna Przyjemska-Grzesik, kierownik zespołu "Kraków w Zieleni" w Zarządzie Zieleni Miejskiej w Krakowie.

Wśród przewag fusów wymienia się, m.in. ochronę łap zwierząt, ekologiczne wykorzystanie odpadów oraz... przyjemny aromat. Niewykluczone więc, że akcja w przyszłości będzie kontynuowana. W ślad za Krakusami planują pójść również inne miasta -  Katowice i Gdynia oraz warszawska dzielnica Ursynów.

Wybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaWybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

 

Odśnieżanie przy pomocy fusów. Czy ma szanse się przyjąć?

Należy jednak zwrócić uwagę, że to rozwiązanie również nie jest pozbawione wad - pojawiły się też zastrzeżenia ze strony ekologów.

Fusy z kawy mają negatywnie wpływać na wzrost roślin i mogą być toksyczne dla gleby i zwierząt. Ponadto (w świetle prawa) są środkiem niezgodnym z przepisami prawa, które przewiduje, że do posypywania dróg i chodników można używać chlorku sodu (soli), chlorku magnezu, chlorku wapnia i kruszywa (piachu). Do uszorstniania terenów zieleni, takich jak parki i skwery, wykorzystuje się piach, który jest neutralnym materiałem.

Nie ma jednak „ryzyka”, że fusy wyprą tradycyjne metody radzenia sobie z zalegającym lodem i śniegiem. Głównym czynnikiem przemawiającym na niekorzyść nowego rozwiązania (dotyczy to zresztą nie tylko fusów) jest cena i czas działania.

Ze wskazań ekspertów wynika, że chlorek sodu to środek, który działa szybko i skutecznie, a są to zalety bardzo istotne w kontekście bezpieczeństwa kierowców i pieszych oraz zachowania przejezdnych dróg. Posypywanie jezdni piaskiem nie daje tak dobrego rezultatu w tak krótkim czasie. Szczególnie wtedy, kiedy przy dużej wilgotności temperatura spada poniżej 0 st. C i mamy zagrożenie gołoledzią. W takich momentach sól jest najskuteczniejszym środkiem.

Stosowanie piasku na jezdniach generuje też dodatkowe koszty zamiatania ulic po zimie oraz udrażniania instalacji wodno-kanalizacyjnej, ponieważ piasek zapycha studzienki.

Wszystko wskazuje więc na to, że fusy pozostaną jedynie "ciekawostką", a na drogach zimą nadal królować będzie sól.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Dziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoDziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoCzytaj dalej

Następny artykuł