Nie żyje nastolatek - zamarzł w aucie
Źródło: The Siberian Times

Nastolatek zamarzł w aucie, Jego kolega wciąż walczy o życie. Utknęli po awarii

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
10 Grudnia 2020

Nie żyje jeden z dwóch nastolatków, którzy wyruszyli autem w trasę bez należytego przygotowania. Ich Toyota została unieruchomiona po awarii chłodnicy. Gdy przybyła pomoc, było już za późno.

Zimowe wyprawy zazwyczaj nie kojarzą się z większym ryzykiem. Oczywiście należy pamiętać o potencjalnie śliskiej nawierzchni i dostosowaniu prędkości do warunków jazdy. Inaczej sytuacja wygląda w innych częściach globu. Podróż autem pRzez odludzie może być już ogromnym wyzwaniem.

Przekonało się o tym dwóch nastolatków, którzy bez żadnego przygotowania, jechali syberyjską drogą.

Do tragedii doszło na trasie zwanej potocznie Drogą Kości, znajdującej się między Jakuckiem i Magdanem. To tam policja natknęła się na zamarzniętą Toyotę Chaser, którą podróżowało dwóch 18-latków. Siergiej Ustinow już nie żył, a jego kolega Władisław Istomin miał poważne odmrożenia rąk i nóg. Nastolatek obecnie walczy w szpitalu o życie.

Zobacz także: Katarzyna Łaniewska nie spocznie na Powązkach. Ostatnia wola szokuje

Nie żyje jeden z nastolatków. Drugi walczy o życie - utknęli na syberyjskiej drodze

Droga R504, którą jechali, ma długość 2021 km i jest miejscami usypana z kamieni rozbitych przez więźniów łagrów w latach 40. XX wieku. Przy budowie zginęło kilka tysięcy ludzi, w tym wielu Polaków, którzy zostali pochowani w samej drodze, stąd też nazwa - Droga z Kości.

Droga jest przejezdna raczej tylko zimą, przy zamarzniętym gruncie, ponieważ latem jest miejscami rozmywana przez potoki i koryta rzek, lub przeistoczona przez deszcze w głębokie, pogrążające wszelkie pojazdy błoto. Ponadto przeprawa przez rzekę Ałdan w pobliżu Chandygi jest możliwa tylko w okresie letnim (promem) lub zimowym (po lodzie).

Polska policja zatrzymała amerykańską. Jak zajrzeli do dowodu rejestracyjnego, to dopiero się zdziwiliPolska policja zatrzymała amerykańską. Jak zajrzeli do dowodu rejestracyjnego, to dopiero się zdziwiliCzytaj dalej

Zobacz także: Nastolatek w BMW z impetem wbił się w ciężarówkę. Jego mama zginęła w tragicznych okolicznościach

Nie żyje jeden z nastolatków, którzy utknęli w popsutym aucie

Jak podają służby, wyprawa nastolatków była wyjątkowo nieodpowiedzialna. Ich samochód był w fatalnym stanie technicznym, czego efektem była awaria chłodnicy, która doprowadziła do unieruchomienia Toyoty. Mężczyźni nie mieli ze sobą ubrań odpowiednich na tak trudne warunki, a nocą temperatura spadła do -50 stopni Celsjusza.

Według policji młodzi mężczyźni zabłądzili. Po tym, jak ich samochód się zepsuł, mieli niewielkie szanse na ratunek.

Zatrzymali się w opuszczonej wiosce Kuraanach Salaa, wiele kilometrów od najbliższego zamieszkanego terenu. Jedną z popularnych reguł bezpieczeństwa na trasach syberyjskich jest jazda na przynajmniej dwa samochody. Niestety nastolatkowie o niej zapomnieli.

Zobacz także: Zakaz aż do 15 maja. Mamy potwierdzenie służb

Choć zimy w Polsce są łaskawsze i ryzyko utknięcia dziesiątki kilometrów od cywilizacji jest zerowe, to warto w zimowy wyjazd, jeśli zamierzamy podróżować mało uczęszczanymi drogami, zabrać grubsze ubrania oraz ciepłe napoje, które pozwolą nam bezpiecznie zaczekać na pomoc w razie awarii lub wypadku.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Prawdziwa gratka dla fanów motoryzacji. Na sprzedaż trafiło BMW M1 należące do Paula WalkeraPrawdziwa gratka dla fanów motoryzacji. Na sprzedaż trafiło BMW M1 należące do Paula WalkeraCzytaj dalej

Następny artykuł