Michał Żewłakow spowodował wypadek
Źródło: YouTube: Motor Lublin

Żewłakow spowodował wypadek po pijaku. W centrum Warszawy uderzył w autobus

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
23 Grudnia 2020

Michał Żewłakow to były reprezentant kraju w piłce nożnej. Sportowiec rozegrał w biało-czerwonych barwach 102 mecze. Od kilku lat realizuje się w roli eksperta. W nocy z poniedziałku na wtorek, przynajmniej tymczasowo, pożegnał się z nową funkcją. Żewłakow, prowadząc pod wpływem alkoholu, uderzył w tył autobusu miejskiego.

W nocy z poniedziałku na wtorek Michał Żewłakow zderzył się z autobusem komunikacji miejskiej w centrum Warszawy. Na szczęście w wypadku nikt nie ucierpiał. Były reprezentant Polski miał w wydychanym powietrzu 1,7 promila alkoholu.
44-latek rozbił BMW warte kilkaset tysięcy złotych.

Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek (21 na 22 grudnia). Kilka minut po północy samochód uderzył w tył autobusu miejskiego, który stał na czerwonym świetle.

Jak poinformował Adam Stawicki z MZA w rozmowie z „Super Expressem” - Autobus stał na światłach, ma rozbity tył, światła i narożnik. Pojazd musiał wrócić do zajezdni.

Początkowo nie było wiadomo, kto jest sprawcą wypadku - przyznał się sam Michał Żewłakow.

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Kierowca BMW w końcu odpowie za śmiertelny wypadek pod Warszawą. Sąd jest bezlitosny

102-krotny reprezentant Polski w piłce nożnej rozbił nowiutkie BMW X5. Uderzając w autobus, uszkodził przód w swoim aucie, ponadto wystrzeliły w nim poduszki powietrzne.
Ceny BMW X5 u dealerów zaczynają się od 279 tys. zł za podstawową wersję, a kończą na około 450 tys. zł.

Michał Żewłakow wydał oświadczenie.

Niedługo po zdarzeniu piłkarz wydał oświadczenie. Przeprosił w nim za swoje zachowanie i poinformował, że jest gotów ponieść konsekwencje. Zapowiedział, że włączy się w działania na rzecz propagowania trzeźwości kierowców.

Na sytuację zareagowała stacja Canal+ Sport, w której Żewłakow pełnił funkcję eksperta. Został zawieszony do wyjaśnienia sprawy. Poinformował o tym na Twitterze Michał Kołodziejczyk.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Mycie samochodu zimą. Kierowco, podpowiadamy jak dbać o auto podczas syberyjskich mrozówMycie samochodu zimą. Kierowco, podpowiadamy jak dbać o auto podczas syberyjskich mrozówCzytaj dalej

Następny artykuł