Kobieta dostała udaru w korku
Źródło: Marek BAZAK/East News

Stała w korku, miała udar. Liczyła się każda sekunda

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
20 Listopada 2020

Kobieta w czwartek rano utknęła w korku na warszawskiej Ochocie. Nagle dostała udaru - w walce o zdrowie liczyła się każda sekunda. Na szczęście z pomocą przyszli strażnicy miejscy. W niecałe 10 minut kobieta trafiła do szpitala.

W czwartek rano (19 listopada) strażnikom miejskim udało zapobiec się ogromnej tragedii, do której mogło dojść w korku na ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku.

W zatorze utknął samochód, a w nim kobieta, która dostała udaru. Liczyła się każda sekunda - szybka pomoc medyczna może być jedynym ratunkiem przed dramatycznymi konsekwencjami.

Około godz. 9:45 na ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku utworzył się ogromny korek, co nie jest w tym miejscu niczym niezwykłym. Jednym z samochodów jechała 55-letnia kobieta, która dostała udaru.

Samochód ciężarowy z wielka siłą wbił się w osobówkę. Koszmarny finał nieudanego wyprzedzania - WideoSamochód ciężarowy z wielka siłą wbił się w osobówkę. Koszmarny finał nieudanego wyprzedzania - WideoCzytaj dalej

Dzisiaj grzeje:

1. Owocna kontrola policji. Zatrzymali BMW z trzema mężczyznami. Wszyscy mieli sporo za uszami
2. W Milionerach padło banalne pytanie. Uczestnik załamał ręce. Każdy miłośnik podróży poda odpowiedź bez problemu
3. Wpadł na jeździe po pijanemu, bo chciał zagadać do policjantów w cywilu

Na pomoc ruszyli strażnicy miejscy.

Do funkcjonariuszy podjechał biały Fiat 500. Wysiadł z niego mężczyzna, który zaczął błagać o pomoc. Ci bez chwili wahania ruszyli z pomocą. Funkcjonariusze polecili mężczyźnie, aby jechał za nimi. Strażnicy włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe w radiowozie i ruszyli stronę ul. Grójeckiej.

Kobieta pojechała z mężem za strażnikami

Eskortowany Fiat dotarł przed wejście oddziału ratunkowego szpitala przy ul. Banacha.

Mężczyzna natychmiast pobiegł po pomoc medyczną, a strażnicy pomogli wysiąść z samochodu 55-latce.

Kobieta dotarła do szpitala w niecałe 10 minut

Kobieta traciła czucie w nodze i ręce, a po jej ruchach widać było, że ma niedowład lewej strony ciała. Chwilę później zjawiła się pielęgniarka z ratownikiem, którzy szybko podstawili wózek i zabrali pacjentkę do szpitala.
55-latka dotarła do szpitala w niecałe 10 minut po rozpoczęciu interwencji przez strażników miejskich. Ich szybka reakcja prawdopodobnie uratowała jej życie.

- Pozostaje nam tylko życzyć tej pani szybkiego powrotu do zdrowia. Mamy nadzieję, że nasza pomoc choć trochę się do tego przyczyni - powiedział po interwencji funkcjonariusz, który prowadził radiowóz.

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

1. Ogromne kontrowersje wokół stacji TVN. Wielu nadal nie kryje oburzenia, w końcu chodzi o przemoc
2. Właśnie dowiedzieliśmy się, kto jest rodziną Artura Boruca. Ma wśród najbliższych sportowca sprzed lat
3. Czy zakaz parkowania tyłem do budynku jest legalny?
4. Stracisz prawo jazdy za agresję na drodze? Nowe przepisy w prawie o ruchu drogowym
5. Luka w przepisach pozwoli na zrobienie przeglądu auta... za darmo
6. Do Polski przyleciał tajemniczy samolot z Wuhan. Ujawniono cel podróży
7. Część uczniów wznawia naukę. Znamy datę powrotu do szkół, opublikowano rozporządzenie

HYPERBOOK GTR czyli potężna maszyna do gier - TEST I RECENZJA

 

Następny artykuł