Kierowca BMW wpadł przez brak tablic. Był pod wpływem narkotyków
Źródło: Materiały Policyjne

Zatrzymali go za brak tablicy rejestracyjnej. To dopiero był początek

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
14 Stycznia 2021

Kierowca BMW poruszał się pojazdem bez przedniej tablicy rejestracyjnej. Zignorował wezwanie do zatrzymania pojazdu i próbował uciec przed patrolem drogówki. Po kilku minutach został zatrzymany - okazało się, że uciekał ze znacznie poważniejszego powodu.

Na DK2 w Międzyrzecu Podlaskim patrol drogówki zauważył BMW jadące bez tablicy rejestracyjnej - w związku z powyższym postanowiono zatrzymać pojazd do kontroli drogowej.

Kierowca BMW zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe i nie zatrzymał się na polecenie funkcjonariuszy. Nawet gdy mundurowi zrównali się z pojazdem, dając znak do zatrzymania, siedzący za kierownicą 27-latek kontynuował jazdę, znacznie przyspieszając.

Kierowca BMW próbował zgubić policyjny "ogon"

Podczas próby ucieczki przed policyjnym patrolem mężczyzna wielokrotnie łamał przepisy i stwarzał zagrożenie na drodze. Kierowca BMW, m.in. zmuszał jadących z naprzeciwka kierowców do zjeżdżania na pobocze. Na szczęście po kilku minutach został zatrzymany.

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Kierowca BMW w końcu odpowie za śmiertelny wypadek pod Warszawą. Sąd jest bezlitosny

Kierowca był pod wpływem środków odurzających

Za kierownicą BMW siedział 27-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy, jednak jego zachowanie wciąż budziło podejrzenia funkcjonariuszy.

Przeprowadzony przez policjantów test wykazał, że mężczyzna był pod wpływem środków odurzających. Krew 27-latka została pobrana do dalszych badań na zawartość narkotyków w jego organizmie. Policjanci ustalili również, że mężczyzna prowadził pomimo wydanej przez sąd decyzji o cofnięciu uprawnień.

W aucie, poza kierowcą, znajdowały się jeszcze dwie osoby.

Mężczyzna przyznał się do winy, a o jego dalszych losach zadecyduje sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Mycie samochodu zimą. Kierowco, podpowiadamy jak dbać o auto podczas syberyjskich mrozówMycie samochodu zimą. Kierowco, podpowiadamy jak dbać o auto podczas syberyjskich mrozówCzytaj dalej

Następny artykuł