Audi wpadło do kałuży
Źródło: Facebook: OSP Bartąg

Kierowca wpadł Audi do kałuży. Dyżurny wysłał na pomoc pięć zastępów straży pożarnej i płetwonurków

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
1 Lutego 2021

Kierowca Audi do końca życia zapamięta, aby dzwoniąc pod numer alarmowy, precyzyjnie określać rodzaj i skalę problemu. Tym razem miał szczęście i nie groziło mu niebezpieczeństwo. Warto pamiętać, że służby, które przybyły mu na pomoc, mogły być w tym czasie potrzebne komuś, kto faktycznie potrzebował pomocy.

W niedzielę, 31 stycznia, po południu olsztynianie usłyszeli sygnały straży pożarnej. Musiały narobić sporo hałasu, ponieważ na akcję jechało aż pięć zastępów. Mieszkańcy byli pewnie mocno zaniepokojeni.

Tymczasem okazało się, że strażacy jechali na ratunek kierowcy, który... wjechał do kałuży przy ul. Orzechowej w Bartągu.

Kierowca zadzwonił pod 112 zamiast po pomoc drogową

Dzwoniąc pod numer alarmowy, należy ZAWSZE pamiętać o tym, aby być możliwie jak najbardziej precyzyjnym. Przekonał się o tym w niedzielę, 31 stycznia, pewien właściciel Audi A8.

Mężczyzna wjechał do kałuży i nie mógł się z niej wydostać. Postanowił wezwać pomoc... nie wiedzieć czemu uznał, że numer alarmowy 112 będzie najwłaściwszym wyborem. Niestety, kierowca był mało precyzyjny w trakcie zgłaszania.

Audi wpadło do kałuży

Wybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaWybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

 

Audi wpadło do kałuży

Kierowca Audi musiał najeść się wstydu, gdy zobaczył pomoc

Na pomoc autu, które utknęło w kałuży, zadysponowano AŻ PIĘĆ ZASTĘPÓW straży pożarnej. Ponadto na miejscu zdarzenia, poza strażakami z PSP w Olsztynie i OSP Bartąg, pojawili się także... płetwonurkowie.

Jak tłumaczy Łukasz Jasiński, rzecznik PSP w Olsztynie, wszystkiemu winne zgłoszenie, które pojawiło się w systemie numeru alarmowego 112. Służby otrzymały informację, z której wynikało, że pod samochodem załamał się lód. Okazało się, że auto wpadło nie do jeziora, a do głębokiej... kałuży.

Audi nie było w stanie się wydostać „o własnych” siłach. Gdy sprawa się wyjaśniła, część strażaków udzieliła pomocy kierowcy, a reszta wróciła do innych obowiązków.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Dziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoDziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoCzytaj dalej

Następny artykuł