ITD kontrola
Źródło: fot. WITD Gorzów Wlkp.

ITD nie miało litości. Przewoźnik może zapłacić aż 300 tysięcy złotych mandatu

Piotr DutkaPiotr Dutka
12 Lutego 2021

Inspekcja Transportu Drogowego nie miała żadnej litości. Niemiecki przewoźnik na długo zapamięta tą niezwykle kosztowną sytuację. Transport kilku potężnych elementów do wiatraków zakończył się gigantycznym mandatem.

ITD ukarało niemieckiego przewoźnika surowym mandatem. Musi zapłacić aż 300 tysięcy kary.

Niecodzienna sytuacja podczas kontroli przeprowadzonej przez Inspekcję Transportu Drogowego. Niemiecki przewoźnik będzie zmuszony zapłacić aż 300 tysięcy kary.

Do niecodziennego zatrzymania kilku pojazdów doszło do jednym z odcinków S3 w pobliżu Gorzowa Wielkopolskiego. Największy transport miał aż 50 metrów długości, blisko 4 metry szerokości oraz 4,5 metra wysokości.

Okazało się, że przewożone elementy są za długie, za szerokie i za wysokie. Kierowcy nie posiadali przy sobie odpowiednich dokumentów przewozowych, a także zezwoleń na przejazd pojazdów nienormatywnych. Wiadomo, że cały transport został unieruchomiony na jednym z lokalnych parkingów.

Brytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachBrytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

Przewóz był niezgodny z dyrektywami Unii Europejskiej. Wszystkie ciężarówki zostały załadowane w Gorzowie Wielkopolskim, a elementy wiatraków miały trafić na budowę jednej z farm wiatrowych na Mazurach.

W czasie przeprowadzanej kontroli funkcjonariusze ITD jasno stwierdzili, że pechowy transport znacząco naruszał unijne przepisy o przewozach kabotażowych.

fot. WITD Gorzów Wlkp.

fot. WITD Gorzów Wlkp.

Co ciekawe, kierowcy posiadali pozwolenia na przewóz nienormatywny po polskich drogach, aczkolwiek znacząco różniły się one od tych, które wystawiała niemiecka firma organizująca transport.

Dodatkowo nieprawidłowe było oznakowanie dwóch pojazdów, które pilotowały pechowe ciężarówki. Inspekcja Transportu Drogowego podała, że wobec przewoźnika zostało rozpoczęte postępowanie administracyjne.

Inspektorzy stwierdzili naruszenia na łączną kwotę ok. 300 tys. zł. Byłaby to jedna z najwyższych kar w historii, aczkolwiek z uwagi na ograniczenia ustawowe ostateczna wysokość kar będzie niższa poinformowała ITD.

Do równie nietypowego zdarzenia doszło w jednej z wsi w pobliżu Giżycka. W środę 9 lutego koło godziny 7.30 w miejscowości Kruklanki policjanci z giżyckiej drogówki zauważyli podejrzanego kierującego osobowym Fiatem. Tylne drzwi były otwarte, dlatego postanowiono go zatrzymać i sprawdzić co się dzieje.

Kiedy zbliżyli się do auta, to kierowca gwałtownie zatrzymał swoje auto, wybiegł zza kierownicy i uciekł w kierunku znajdującej się niedaleko rzeki. Po podjęciu pościgu, mężczyzna w pewnym momencie znikł z oczu policjantów. Kiedy wrócili do pozostawionego auta zauważyli, że w środku siedzi przestraszony chłopiec, który powiedział, że wujek miał go zawieść do szkoły i nie wie, dlaczego go zostawił i uciekł.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Andrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoAndrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoCzytaj dalej

Następny artykuł