Dziura w przepisach. Hulajnogi mogą być prawdziwą zmorą kierowców

Hulajnogi elektryczne zostaną objęte ustawą. Rząd potrzebował na to aż dwóch lat
Hulajnogi elektryczne były już od dwóch lat na celowniku rządu, ale opracowywanie przepisów ciągle się przedłużało. W końcu ustawa trafiła do Sejmu i niedługo może wejść w życie. Wiele jednak zależy od poprawek, które zostaną wprowadzone w drodze legislacyjnej, a te mogą być bardzo potrzebne.
- Przygotowaliśmy rozwiązania, które zwiększą bezpieczeństwo, w szczególności najmniej chronionych uczestników ruchu drogowego - chwalił się minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Jak zauważa WP Autokult, Polska to jeden z ostatnich krajów, który wprowadza przepisy dotyczące poruszania się na hulajnogach elektrycznych i innych "urządzeniach rozwoju osobistego". Do tego w projekcie nie brakuje dziur, a problem dotyczy głównie hulajnóg elektrycznych na publicznych drogach.
Hulajnogi elektryczne mogą być prawdziwą zmorą dla kierowców. Wszystko przez pominięcie jednej kwestii w projekcie ustawy
Zgodnie z ustawą, hulajnogi elektryczne mogą poruszać się po drogach rowerowych z maksymalną prędkością 20 km/h. W wypadku, gdy takowej nie ma, mogą jechać chodnikiem, ale tylko wtedy gdy pojazdy na jezdni jadą więcej niż 30 km/h.
Z kolei w ruchu miejskim, hulajnogi elektryczne mogą jeździć z maksymalną prędkością 30 km/h. W tym miejscu pojawia się problem. Jak wskazuje WP Autokult, zarówno kierujący hulajnogami, jak i rowerzyści nie są ubezpieczeni.
Kolizje i zdarzenia drogowe z udziałem hulajnóg elektrycznych wcale nie są rzadkością. Czasami dochodzi nawet do wypadków śmiertelnych. Tak jak w przypadku kobiety, które z niej spadła i doznała obrażeń głowy (więcej pisaliśmy o tym tutaj).
Jednak WP Autokult wskazuje, że brakuje dokładniejszych statystyk. Niemniej w punktach pomocy medycznej pojawia się wiele ofiar wypadków z hulajnogami elektrycznymi w tle i to znacznie częściej niż w przypadku rowerzystów.
Co brak ubezpieczenia oznacza w praktyce?
Brak ubezpieczenia dla kierujących hulajnogami elektrycznymi to problem przede wszystkim dla kierowców. Jeśli winny wypadkowi jest kierowca samochodu, odszkodowanie wypłacana jest z jego OC. Jeśli sprawcą będzie rowerzysta bądź kierujący hulajnogą, sprawa musi zostać zgłoszona do sądu cywilnego. Nic nie poradzi również Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
- UFG zajmuje się szkodami spowodowanymi przez pojazdy mechaniczne, a pojazdy te podlegają obowiązkowi ubezpieczenia OC. UTO [Urządzenia Transportu Osobistego - dop. red.] nie są w obecnie obowiązującym stanie prawnym pojazdami mechanicznymi, jak również nie obowiązują ich przepisy o obowiązkowym OC posiadacza pojazdu mechanicznego - mówił dla WP Autokult rzecznik prasowy UFG, Damian Ziąber.
`Jeleń wtargnął na drogę w czasie przejażdżki. Motocyklista wystrzelił jak z procy - WideoCzytaj dalej
Oczywiście użytkownicy UTO również będą otrzymywać mandaty np. za jazdę pod wpływem alkoholu (do 500 zł), czy z telefonem przy uchu (100 zł). Ponadto sprawca wypadku na hulajnodze elektrycznej może narazić się na spore koszty, chyba że ma OC w życiu prywatnym, które może je pokryć.
Źródło: WP Autokult
`
Widziałeś coś nietypowego na drodze? Koniecznie napisz do nas na adres: [email protected] ===============================================================================================
zDrogi.pl - to portal poświęcony motoryzacji, temu, co dzieje się na polskich drogach i Wam - kierowcom. Dodaj nas do ulubionych w przeglądarce.__Masz ciekawy temat? Napisz na [email protected] lub daj nam znać na facebookowym profilu zDrogi.pl
Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl
Motocyklista uderzył w znak drogowy i stracił nogę. Kompletna znieczulica świadków - Wideo
W dziesięć sekund rozbił klasyczne Ferrari o przydrożny mur - Wideo
Na estakadzie Kwiatkowskiego w Gdyni, spod naczepy ciężarówki wyskoczył mężczyzna
`










