Drifter zniszczył murawę boiska
Źródło: Facebook:Urzecze Gassy

Drifter-amator kompletnie zdewastował boisko klubu piłkarskiego

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
13 Stycznia 2021

Drifter, który zniszczył murawę boiska piłkarskiego, powinien się wstydzić. Zresztą - ciężko nazywać go drifterem. Po pierwsze ślizganie się po trawie to nie drift i ze sportem ma niewiele wspólnego, po drugie zniszczenie cudzego mienia wiązać się będzie z poważnymi konsekwencjami.

Murawa boiska klubu piłkarskiego Urzecze Gassy została doszczętnie zniszczona przez nieznanego kierowcę. Sprawca postanowił potrenować jazdę bokiem cudzym kosztem - straty wyceniono na kilka tysięcy złotych.

Niestety, podobne akty wandalizmu nie są rzadkością - równa nawierzchnia oraz śliska trawa ułatwiają wprowadzenie auta w poślizg, bez ryzyka, np. wpadnięcia w dziurę.

Drifter-amator zniszczył cudze mienie. Będzie musial srogo za to zapłacić

Gdy spada pierwszy śnieg, drifterzy-amatatorzy wyjeżdżają ćwiczyć „jazdę bokiem". Doskonale znają ten problem, np. mieszkańcy okolic hipermarketu OBI przy ul. Rokicińskiej w Łodzi.

Zwracamy się z prośbą o kontakt osoby, która zniszczyła boisko w Gassach driftując podczas opadów śniegu. Liczymy również na to, że Państwo we własnym otoczeniu będziecie tępić takie zachowania jak niszczenie cudzego mienia” - piszą włodarze klubu na facebookowym fanpage'u.

Polska policja zatrzymała amerykańską. Jak zajrzeli do dowodu rejestracyjnego, to dopiero się zdziwiliPolska policja zatrzymała amerykańską. Jak zajrzeli do dowodu rejestracyjnego, to dopiero się zdziwiliCzytaj dalej

Zobacz także: Nastolatek w BMW z impetem wbił się w ciężarówkę. Jego mama zginęła w tragicznych okolicznościach

Drifter nie powinien czuć się bezkarnie. Klub jest w stanie go namierzyć

Przedstawiciele klubu apelują do sprawcy, by dobrowolnie przyznał się do winy i uniknął konsekwencji prawnych. Proponują „układ” - naprawienie szkód bez zgłaszania sprawy dalej.

Namierzenie „driftera” nie powinno być trudne - klub zdradził, że zna markę auta, numery rejestracyjne, model opon, jakie auto posiadało oraz znalazł również świadków tego zajścia.

Opisywany przykład nie jest jedynym. Jakiś czas temu pisaliśmy o podobnej sytuacji, w której młody kierowca postanowił „odreagować” kłótnię z dziewczyną w identyczny sposób.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Prawdziwa gratka dla fanów motoryzacji. Na sprzedaż trafiło BMW M1 należące do Paula WalkeraPrawdziwa gratka dla fanów motoryzacji. Na sprzedaż trafiło BMW M1 należące do Paula WalkeraCzytaj dalej

Następny artykuł