Tesla Model S facelifting 2021
Źródło: Materiały Prasowe

Tesla Model S kolejny raz odświeżona. We wnętrzu zaszaleli

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
28 Stycznia 2021

Tesla Model S doczekała się kolejnego liftingu. Model sprzedaje się na tyle dobrze, że producent nie przewiduje dla niego następcy w najbliższym czasie. Lifting ma jedynie zadbać o to, aby zainteresowanie topową Teslą nie słabło. Producent znalazł na to nawet ciekawy sposób.

Tesla Model S to wciąż jeden z najchętniej wybieranych „elektryków". Choć minęło niemal 9 lat od zaprezentowania modelu, to „eska” wciąż sprzedaje się na tyle dobrze, że producent nie planuje zastąpienia jej nową generacją. Oczywiście aktualny model wymaga pewnego uaktualniania, aby zachować konkurencyjność na rynku.

Właśnie przyszedł ten moment - Tesla postanowiła odświeżyć topowy model. Najwięcej zmian zaszło we wnętrzu pojazdu, gdzie najwięcej uwagi przykuwa nowa kierownica... w zasadzie lepszym określeniem byłby wolant.

Z zewnątrz zmieniło się niewiele. Można powiedzieć, że to standardowy pakiet „liftingowy”, czyli nowe zderzaki, kolory, felgi... ale nawet baczne oko może potrzebować chwili, aby odróżnić model na 2021 rok od wcześniejszych odsłon topowego modelu.

Tesla Model S facelifting 2021

Tesla nie zdradziła powodów zastąpienia klasycznej kierownicy wolantem, choć można założyć, że rozwiązanie to raczej nie będzie wygodniejsze od klasycznego.

Tradycjonaliści będą mogli, na szczęście, zamówić zwykłą kierownicę do swojego auta. Na wolancie pojawiły się również przyciski, które zastąpią dotychczasowe dźwigienki. Kierunkowskazy sterowane będą dotykowymi „guzikami” znajdującymi się na ramionach wolantu.

Wybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaWybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

 

Tesla Model S facelifting 2021

Rozwinięte zostaną pokładowe multimedia. Jedną z największych różnic je przemieszczenie centralnego ekranu. Dotychczas wbudowany był on w deskę rozdzielczą - w nowym modelu powędruje on na górę kokpitu.

Oczywiście zamiast tradycyjnych zegarów za kierownicą zastaniemy 12,3-calowy wyświetlacz. W obu przypadkach poprawiono rozdzielczość, jasność i jakość kolorów.

Nowa kabina prezentuje się nowocześniej i ma być znacznie lepiej wykonana. Chodzi zarówno o jakość materiałów, jak i ich spasowanie. Zgodnie z najnowszym trendem zrezygnowano np. z widocznych nawiewów.

Tesla Model S. Wraz z liftingiem w gamie zagości nowa wersja - Plaid+. Dotychczasowy wariant Performance przemianowany zostanie na wariant Plaid.

Topowa wersja Plaid+ otrzyma akumulatory zapewniające ponad 840 km zasięgu oraz rozpędzać się ma do pierwszej setki w czasie poniżej 2,1 sekundy.

Znamy również polskie ceny odświeżonego Modelu S. Wspomniany Plaid+ jest oczywiście najdroższy i kosztować będzie minimum 614 490 zł. Półkę niższy wariant Plaid o identycznej mocy, ale zasięgu 628 km kosztować nas będzie 529 990 zł.

Wstęp do świata Modelu S, czyli bazowa wersja Long Range przyspieszająca od 0 do 100 km/h w 2,3 sekundy (zasięg 663 km) to wydatek 395 990 zł.

Pierwsze sztuki do klientów trafić mają we wrześniu.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Dziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoDziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoCzytaj dalej

Następny artykuł