Policja
Źródło: Wikimedia

Atakował go ,,smok" dlatego wybił szybę w samochodzie. Mężczyźnie grozi bardzo surowa kara

Piotr DutkaPiotr Dutka
4 Grudnia 2020

Policja otrzymała bardzo nietypowe zgłoszenie. Pewien mężczyzna biegał środkiem drogi i zatrzymywał jadące samochody. W jednym z pojazdów wybił nawet szybę. Funkcjonariuszy zdziwiło jednak niewiarygodne tłumaczenie mężczyzny. Rzekomo atakował go smok.

Policja była w szoku. Mężczyzna biegał środkiem drogi i zatrzymywał jadące pojazdy. Tłumaczył, że atakował go smok.

Nietypowe sytuacje na drogach to niestety smutna codzienność na naszych drogach. Niektóre osoby swoją kreatywnością wychodzą poza wszelkie ramy. Często mocno przesadzając.

Piaseczyńska policja była świadkiem bardzo dziwnego a zarazem niebezpiecznego zdarzenia. Pewien mężczyzna biegał po ruchliwej drodze i zatrzymywał przejeżdżające samochody.

W jednym z pojazdów wybił nawet szybę. Jednak nie ten fakt był najbardziej zdumiewający. Mężczyzna twierdził, że atakuje go duży smok.

<em> Teksty wybrane dla Ciebie </em>

Do tego niezwykłego incydentu doszło w poniedziałek 30 listopada w powiecie piaseczyńskim. Przed godzina 19 lokalna policja została zaalarmowana o niebezpiecznym incydencie, który rozgrywał się w Żabieńcu.

<em> Mundurowi, dojeżdżając na miejsce zobaczyli mężczyznę, który stoi na środku drogi. W czasie jego legitymowania, do patrolu podjechał właściciel fiata, któremu chwilę wcześniej 28-latek również wybił szybę w samochodzie" </em> - poinformował st. sierż. Rafał Markiewicz z komendy powiatowej policji w Piasecznie.

Najbardziej szokujące jest jednak tłumaczenie mężczyzny, który zaskoczył nim wszystkich funkcjonariuszy.

28-latek przekonywał policjantów, że wracał z zabawy sylwestrowej 2020/2021, a szybę w fiacie uszkodził w przekonaniu, że atakuje go smok.

Wypadek, który zakończył się wielką tragedią. Młody kierowca śmiertelnie potrącił pieszegoWypadek, który zakończył się wielką tragedią. Młody kierowca śmiertelnie potrącił pieszegoCzytaj dalej

<em> - 28-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Badanie alkomatem wykazało, że miał on prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Za swoje zachowanie odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności" </em> dodał st. sierż. Markiewicz.

Wychodzi na to, że mężczyzna będzie mieć sporo czasu by przemyśleć swoje kuriozalne zachowanie. Sytuacja z Żabińca wydaje się równie niewiarygodna jak finał pewnego zdarzenia drogowego. Jest po prostu niewiarygodna.

<em> Zobacz także w naszych serwisach </em>

Następny artykuł