Mandat odcinkowy pomiar
Źródło: Auto Motor i sport

Odcinkowy pomiar prędkości na A1 to prawdziwa zmora kierowców. Wystawiono aż 6 tysięcy mandatów

Piotr DutkaPiotr Dutka
28 Stycznia 2021

Nie od dziś wiadomo, że słowo mandat potrafi w bardzo ciekawy sposób działać na wszystkich kierowców. Wiele osób jeździ zgodnie z przepisami, aczkolwiek człowiek jest istotą popełniającą błędy i czasami złamie jakiś drogowy przepis. W skutecznym, a zarazem bezwzględnym egzekwowaniu prawa na trasie A1, ma pomóc pomiarowy pomiar prędkości, który przez kilka dni działalności bije kolejne rekordy.

Mandaty sypią się na potęgę. Odcinkowy pomiar prędkości na A1 karze kolejnych kierowców.

Zaledwie kilka dni temu na autostradzie A1 pojawił się odcinkowy pomiar prędkości, a ukaranych zostało aż 6 tysięcy kierowców. Specjalistyczne kamery okazały się zdecydowanie bardziej skuteczniejszym batem na kierowców niż klasyczny fotoradar.

W ciągu czterech dni, odnotowano aż 6200 wykroczeń! Policja się nie patyczkuje i karze piratów drogowych!

Kamery zostały zainstalowane 20 stycznia w dwóch lokalizacjach na słynnej trasie A1. Mowa o odcinkach, d Tuszyna do Piotrkowa Trybunalskiego o długości blisko 16 km, a także od Kamieńska aż do początku obwodnicy Częstochowy, czyli aż 41 km długości.

Odcinkowy pomiar prędkości obejmuje łącznie 57 kilometrów. Warto przypomnieć, że na obu odcinkach obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h.

Pokonał kolczatkę kradzionym autem. W jego bieliźnie policjanci znaleźli nawigację samochodowąPokonał kolczatkę kradzionym autem. W jego bieliźnie policjanci znaleźli nawigację samochodowąCzytaj dalej

System działa bez zarzutu. Tylko od 20 do 24 stycznia wykryto aż 6200 wykroczeń. Kierowcy łapią się na głowę, bo system jest skuteczniejszy niż najnowsze fotoradary.

- Na odcinku Piotrków Trybunalski - Tuszyn w obu kierunkach urządzenia zarejestrowały 3194 naruszeń. Natomiast na odcinku od Kamieńska do obwodnicy Częstochowy, również w obu kierunkach, stwierdzono 3039 przypadków niestosowania się do ograniczenia prędkości - podało biuro prasowe Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego.

Głównym założeniem nowego systemu, jest poprawa bezpieczeństwa, a także upłynnienie ruchu w obu kierunkach. System ma zapewnić bezpieczeństwo pracownikom budowy.

GDDKiA informuje, że zamontowanie systemu jest pokłosiem nieodpowiedzialnego zachowania niektórych zmotoryzowanych, którzy momentami nawet trzykrotnie przekraczali dozwoloną prędkość!

Z obserwacji wynika, że wielu kierowców zapomina, że porusza się po placu budowy, na którym warunkowo dopuszczony jest ruch samochodów z ograniczeniem prędkości. Cała budowa autostrady A1 między Tuszynem w woj. łódzkim a Częstochową w woj. śląskim jest realizowana „pod ruchem”. Oznacza to, że na jednej jezdni trwają prace, a na drugiej odbywa się ruch samochodowy -informują przedstawiciele GDDKiA.

Źródło: Eska.pl

Artykuły polecane przez redakcję zdrogi.pl

Następny artykuł