Kierowca BMW
Źródło: policja.pl

Nietypowa zabawa sylwestrowa. Nietrzeźwy kierowca pchał swój samochód na autostradzie

Piotr DutkaPiotr Dutka
6 Stycznia 2021

Kierowca będący pod wpływem alkoholu pchał swój samochód na autostradzie. Mężczyźnie zabrakło paliwa w jego BMW i był zmuszony pchać swój samochód do najbliższego zjazdu. Stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Kierowca pchał swoje BMW na ruchliwej autostradzie. W drodze do znajomych zabrakło mu paliwa. Czekają go poważne konsekwencje.

Plaga pijanych kierowców to poważny problem na polskich drogach. Niestety, ale zachowania niektórych z nich, mogą zakończyć się fatalnie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Do bardzo nietypowego zdarzenia doszło w noc sylwestrową na trasie z Krakowa do Rzeszowa. Pewien kierowca pchał swój samochód autostradą, ponieważ w baku zabrakło mu paliwa.

Wiadomo, że pechowy mężczyzna jechał do swoich znajomych z Rzeszowa, aby złożyć im życzenia na Nowy Rok. Niestety nie zdołał tego dokonać i zamiast do przyjaciół trafił do policyjnego aresztu.

Około godziny 21, na 480 kilometrze autostrady w jego samochodzie zabrakło paliwa. Mężczyzna nie mógł kontynuować dalszej jazdy. Wpadł więc na pomysł by pchać swój samochód do najbliższego zjazdu z autostrady.

Staruszek wjechał pod rozpędzoną ciężarówkę. Zginął w tragicznych okolicznościach - WideoStaruszek wjechał pod rozpędzoną ciężarówkę. Zginął w tragicznych okolicznościach - WideoCzytaj dalej

Jednak bardzo szybko zrezygnował z tego pomysłu i chciał wezwać pomoc. Jak się później okazało nie była ona potrzebna.

Nietrzeźwy kierowca pchał swoje BMW na ruchliwej autostradzie. Policja otrzymała mnóstwo zgłoszeń od innych uczestników ruchu drogowego.

Wkrótce na miejsce tego nietypowego zdarzenia przyjechał patrol drogówki, która postanowiła sprawdzić liczne doniesienia.

Na miejscu przeprowadzono badanie alkomatem, które wykazało, że mężczyzna ma aż 1.5 promila alkoholu w organizmie. Sylwestra oraz Nowy Rok spędził on w policyjnym areszcie.

Teraz czekają go bardzo przykre konsekwencje. Za swoje kuriozalne zachowanie 43-letni mężczyzna stracił uprawnienia do prowadzenia pojazdów na trzy lata. Dodatkowo grozi mu kara pozbawienia wolności do dwóch lat i wysoka grzywna.

Artykuły polecane przez redakcję zdrogi.pl

Następny artykuł