Wypadek Lexus
Źródło: KMP w Tarnowie

Tak kończy się gapienie w ekran. Nastolatek z Lexusa z impetem wbił się w naczepę TIR-a

Piotr DutkaPiotr Dutka
15 Grudnia 2020

Wypadek do którego doszło na słynnej A4 w Małopolsce mógł zakończyć się ogromną tragedią. Lexus, za kierowcą którego siedział 19-latek z Krakowa z wielką siłą wbił się w naczepę TIR-a. Ten incydent mógł zakończyć się zdecydowanie gorzej.

Wypadek, który mógł zakończyć się ogromną tragedią. Nastolatek rozbił Lexusa. Z impetem wjechał w naczepę TIR-a.

Brawura, zbyt szybka jazda, niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze to najczęstsze przyczyny tragicznych wypadków na polskich drogach. Bardzo często dramat może spowodować brak odpowiedniej koncentracji.

Tak było w tym przypadku. Młody kierowca nie był odpowiednio skupiony na drodze i rozbił Lexusa. Cały incydent mógł zakończyć się zdecydowanie gorzej.

Do wypadku doszło w poniedziałek. 14 grudnia, późnym wieczorem w rejonie Mokrzysk, między Brzeskiem a Tarnowem. W samochodzie w kierunku Tarnowa podróżowały trzy osoby. Kierowcą był 19-letni mieszkaniec Krakowa.

Wypadek z powodu gapiostwa. Młody kierowca stracił czujność i doszło do zderzenia.

Kierowo, zauważyłeś kłódkę na klamce swojego auta? Grozi Ci ogromne niebezpieczeństwoKierowo, zauważyłeś kłódkę na klamce swojego auta? Grozi Ci ogromne niebezpieczeństwoCzytaj dalej

Na 496 kilometrze autostrady A4 doszło do zderzenia osobówki z samochodem ciężarowym. Rozpędzony lexus uderzył w tył jadącego wolniej pojazdu. Auto dosłownie wbiło się w naczepę którą przewożono ponad 20 ton kleju.

KMP w Tarnowie

fot. KMP w Tarnowie

W wyniku tego zdarzenia zarówno kierujący jak i pasażer siedzący z przodu praktycznie nie ucierpieli. Osoba siedząca z tyłu doznała złamania mostka oraz ogólnych potłuczeń i trafiła do brzeskiego szpitala.

Przyczyną wypadku, jak się okazało w rozmowie z kierowcą, była fascynacja wyświetlaczem w samochodzie i informacjami o aktualnym spalaniu pojazdu. W chwili uderzenia licznik osobówki zatrzymał się na wskazaniu 145 kilometrów na godzinę - wyjaśnił Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.

Warto podkreślić, że obaj kierowcy w momencie zdarzenia byli trzeźwi. Na drodze były chwilowe utrudnienia w ruchu, ale autostrada była cały czas przejezdna.

Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności na drodze. Jak wiemy chwila nieuwagi może doprowadzić do ogromnej tragedii.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi:

Następny artykuł