ZDrogi.pl > Aktualności > Płaca minimalna wzrosła w 2021 roku. Zobaczmy, czy da się za nią kupić sprawny samochód
Konrad Karpiuk
Konrad Karpiuk 19.03.2022 14:46

Płaca minimalna wzrosła w 2021 roku. Zobaczmy, czy da się za nią kupić sprawny samochód

Samochody używane za pensję minimalną
Wikimedia Commons VKras CC4.0

Samochody używane w niskiej cenie. Sprawdzamy, czy da się kupić coś za pensję minimalną

Samochody używane to ważny segment rynku, wszak nie wszyscy mogą sobie pozwolić na nowe auto. Czasem nawet ci którzy mogą i tak wolą pojazd z rynku wtórnego. Skupmy się jednak na tych pierwszych. Od początku 2021 roku wzrosła płaca minimalna, która obecnie wynosi 2800 zł brutto. Wysokość wypłaty netto ("na rękę"), zależna jest od wielu czynników takich jak składki, wiek pracownika, czy typ umowy, ale w większości przypadków wyniesie ona 2061,67 zł.

Dlatego przeglądzie szukaliśmy aut w przedziale 1500-2000 zł. Odrzuciliśmy z miejsca samochody marek premium (m.in. ze względu na koszty serwisu), to też nie polecimy taniego BMW. Wykluczyliśmy również auta problematyczne w serwisie, uszkodzone, czy z kierownicą z prawej strony. Szukamy pojazdu sprawnego i stosunkowo taniego w utrzymaniu. Należy jednak pamiętać, że dodatkowe koszty są nie do uniknięcia. W wielu wypadkach będziemy zmuszeni zapłacić za OC, podstawowe naprawy (wymianę oleju etc.), czy opony. Zakładamy jednak, że płaca minimalna ma wystarczyć na sam zakup samochodu, który nie wydrenuje nam później portfela.

Przy zakupie tanich aut kluczowe są oględziny. Mając niski budżet, nie interesują nas ryski, poplamiona tapicerka, czy wytarte przyciski. Ba, nawet powinniśmy się z tego cieszyć, bo to m.in. dzięki temu dane auto jest tak tanie. Skupiamy się na tym jak samochód jeździ, hamuje i jak bardzo zaawansowana jest korozja (niemal nie do uniknięcia przy takim budżecie). Z miejsca powinniśmy dyskwalifikować auta bez progów, czy z dziurawą podłogą, bo o legalnym przeglądzie możemy zapomnieć. Odpuszczamy także samochody z awarią uszczelki pod głowicą, zapewne koszt naprawy przewyższy wartość auta. Na drobne naprawy (np. klocków hamulcowych) możemy sobie jeszcze pozwolić.

Samochody używane. W niskiej cenie można znaleźć Astrę

W przedziale cenowym 1500-2000 zł można znaleźć Opla Astrę, zarówno generację F, jak i G. W przypadku tych samochodów, poważnym problemem może być korozja. O ile z progów nie zostały strzępy i podłużnice są całe, możemy jeszcze spokojnie jeszcze przez kilka lat nimi jeździć. Wiele egzemplarzy z rynku wtórnego ma instalację LPG, co znacznie obniży koszty eksploatacji (musimy tylko zadbać o jej szczelność).

>

Plusem niewątpliwie są tanie i łatwo dostępne części. To samochód popularny w Polsce, więc nawet jeśli trafi nam się egzemplarz po niegroźnej stłuczce (np. ze zbitą lampą, czy zderzakami), to naprawimy go niskim kosztem. Nie brakuje również zamienników części mechanicznych. Do tego mamy do wyboru sporo wersji nadwoziowych, od hatchbacka, przez sedana, aż po kombi.

>

Samochody używane, wariant miejski. Fiat Seicento

Fiat Seicento, to kolejny dosyć oczywisty wybór w temacie samochodów używanych za nieduże pieniądze. Auto było produkowane w Polsce, to też podaż jest naprawdę spora. Podobnie jak w przypadku Astry, trafiają się egzemplarze z LPG. Problemem znów jest korozja, ale da się znaleźć tanio egzemplarze, które jakimś cudem nie zostały jeszcze "schrupane".

Dostępny silnik o pojemności 0,9 (o 1.1 Sporting w tej cenie będzie trudno) nie jest może zbyt mocny, ale do jazdy miejskiej absolutnie wystarcza. Ponadto jest bardzo prosty w konstrukcji, osoba ze smykałką do mechaniki sama sobie poradzi z podstawowymi naprawami. Części są tanie i łatwo dostępne. Seicento ma jednak nieduże gabaryty, co może być minusem (szczególnie dla rosłych kierowców), ale i plusem (podczas manewrowania w mieście). No i można zostać postrachem kolumn rządowych.

>

Lanosy to łatwo dostępne i tanie samochody używane. Jeden z lepszych wyborów w tym budżecie

Kolejna propozycja to auto, które tak jak Seicento było produkowane w Polsce. Daewoo Lanos występuje zarówno w sedanie, jak i hatchbacku. Może nie jest to największe marzenie motoryzacyjne większości kierowców, ale co by o nim nie mówić, spełnia swoje podstawowe funkcje i jest dosyć trwały. Jeśli trafimy egzemplarz po fabrycznym ocynku, nie powinniśmy mieć nawet sporych problemów z korozją. Śmiało można uznać Lanosa za "faworyta" aut budżetowych.

Z racji na to, że Lanos nie cieszy się dużą estymą, nawet do 2000 zł znajdziemy przyzwoite egzemplarze. Tak jak w przypadku poprzedników, części jest mnóstwo, a do tego są bardzo tanie. Mechanika jest prosta, jeśli samemu go nie naprawimy, to praktycznie każdy mechanik sobie z tym poradzi. Silniki uważane były za "nie do zabicia", na co też trzeba uważać. Wielu kierowców wychodząc z takiego założenia, zaniedbywało ich eksploatację. Lanos jest niestety nieprzyjemny w obyciu, nawet w porównaniu z konkurentami. Wnętrze straszy naprawdę marną jakością, jednak w takim budżecie nie powinniśmy zbytnio wybrzydzać.

>