Lexus jako radiowóz
Źródło: Autocar

Lexus LC 500 w służbie obywatelom. Piraci drogowi muszą mieć się na baczności

Piotr DutkaPiotr Dutka
10 Stycznia 2021

Lexus LC 500 jako policyjny radiowóz? Ma on skutecznie pomagać służbom w ochronie bezpieczeństwa obywateli oraz w skutecznym karaniu piratów drogowych. Policjanci, którzy jeżdżą nowoczesnym radiowozem to prawdziwi szczęściarze.

Lexus LC 500 jako policyjny radiowóz. Od tego egzemplarza nie można oderwać wzroku.

Podczas gdy w większości państw policjanci przemieszczają się Hyundaiami, BMW i Skodami, które nie przekraczają mocy 300 KM, w Japonii policja wozi się iście po królewsku.

Funkcjonariusze tamtejszej drogówki mają do swojej dyspozycji bardzo interesujący egzemplarz. Mowa o niezwykłym Lexusie LC 500.

Każdy z nas bardzo dobrze wie, że praca policjanta, szczególnie funkcjonariusza drogówki, nie jest usłana różami. Jednak w Japonii postanowiono osłodzić życie mundurowym i dano im do dyspozycji Lexusa LC 500.

Lexus jako radiowóz

Nie powinno to wywołać większego zaskoczenia, ponieważ nie od dziś wiadomo, że kraj kwitnącej wiśni może poszczycić się faktem posiadania niezwykłych modeli samochodów policyjnej służby.

Pomógł zatrzymać pijanego kierowcę. 22-latek potrzebuje teraz pomocyPomógł zatrzymać pijanego kierowcę. 22-latek potrzebuje teraz pomocyCzytaj dalej

Lexus LC 500 w służbie obywatelom. Japońscy policjanci mogą pochwalić się jazdą niezwykłym modelem.

Najlepszym przykładem może być prefektura Tochigi, która już od bardzo dawna korzysta z pojazdów o sportowym usposobieniu.

W przeszłości pełniący tam służbę stróżowie prawa korzystali m.in. z Hond NSX, ale też z Mazd RX-7 (FD), czy Nissanów Skyline GT-R (R33 i R34). Dziś funkcjonariusze mają do dyspozycji m.in. Nissana GT-R (R35).

Aktualnie na służbie jest również Lexus LC 500. Auto jest produkowane od 2017 roku, jednak nadal wygląda świeżo oraz idealnie sprawdzi się jako policyjny radiowóz.477-konny, 5-litrowy silnik o pojemności 8 litrów może robić gigantyczne wrażenie.

Artykuły polecane przez redakcję zdrogi.pl

Następny artykuł