Koronawirus
Źródło: ZTM

Ministerstwo Zdrowia szykuje rewolucję w transporcie publicznym. Wszystko przez pandemię koronawirusa

Piotr DutkaPiotr Dutka
20 Sierpnia 2020

Koronawirus jest poważnym problemem każdego społeczeństwa. Jesienna, druga fala zarażeń, spędza sen z powiek nie tylko zwykłym obywatelom, ale także politykom. Rząd już planuje oraz pracuje nad projektem zmian, które zostaną wprowadzone w transporcie publicznym.

Koronawirus poważnym zagrożeniem dla naszego społeczeństwa. Zmiany w transporcie publicznym są priorytetem rządu.

Ludzie, którzy sądzili i zapowiadali, że nadejście lata, będzie równoznaczne z końcem pandemii, znacznie się pomylili. Po okresie wakacji może być zdecydowanie gorzej. Autobusy oraz tramwaje wypełnią się młodzieżą, oraz studentami, które będą dojeżdżać na swoje zajęcia.

Rząd w tej chwili pracuje nad awaryjnymi rozwiązaniami, które zostaną wprowadzone na jesień, kiedy to z transportu publicznego będzie korzystać większa liczba osób.

Były minister zdrowia przekazał, że w Polsce mamy dość rygorystyczne obostrzenia, szczególnie w żółtych i czerwonych powiatach. W ostatnich tygodniach zaczęliśmy wzmacniać kontrole obowiązujących przepisów. Nie zdradził on jednak dokładnych szczegółów, które są planowane przez polski rząd.

Koronawirus powoduje panikę w polskich miastach. Wiele osób jednak nie przestrzega przepisów.

Zdjęcia - Wjechał policyjnym BMW w... butle z gazemZdjęcia - Wjechał policyjnym BMW w... butle z gazemCzytaj dalej

Aktualnie policja w polskich miastach aktywnie kontroluje obowiązek zasłaniania ust oraz nosa. Pasażer, który nie ma obowiązkowej maseczki, bądź przyłbicy może jednak próbować uniknąć kary. Wystarczy powołać się na przeciwskazania zdrowotne.

Rozporządzenie, które w tym momencie obowiązuje w naszym kraju, nie mówi o obowiązku posiadania odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego, więc policjanci zmuszeni są wierzyć na słowo.

Osoba nieprzestrzegająca przepisów ryzykuje ukaraniem grzywną w wysokości do 500 zł. Odmowa mandatu grozi skierowaniem sprawy do sanepidu, a ten może nałożyć karę administracyjną w wysokości do 5 tys. zł.

Zobacz także;

1. Kompletnie pijany utopił swoje Mitsubishi Lancer w basenie. Czekają go spore problemy

2. Donald Trump wezwał do bojkotu opon Goodyeara. Poszło o czapki z daszkiem

3. Zenek Martyniuk kupił nowego Mercedesa. Cena? Powala na kolana

4. Rząd zaostrza przepisy o akcyzie na samochody. Zmotoryzowani nie będą zadowoleni

5. Wideo- Tragiczny wypadek. Cysterna spadła z wiaduktu po zderzeniu z Oplem Corsą

Następny artykuł