Wypadek w Białymstoku. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia
Źródło: Materiały Policyjne

Spowodował wypadek i uciekł. Zabrał ze sobą z 5-latkę. Jedna osoba nie żyje

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
25 Grudnia 2020

Wypadek w Białymstoku na rondzie Jagiellonii. 28-letni kierowca Jeepa wjechał na czerwonym na skrzyżowanie i uderzył w osobową Toyotę. Uciekł z miejsca wypadku, zabierając za sobą 5-letnią dziewczynkę. Dwie osoby podróżujące Toyotą ucierpiały w wypadku i zostały przetransportowane do szpitala. Dzień później jednak z nich zmarła.

Do tragicznego wypadku doszło 23 grudnia w Białymstoku. Na rondzie Jagiellonii doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych- Jeepa i Toyoty.

Sprawca wypadku, kierowca Jeepa, uciekł z miejsca zdarzenia, zabierając ze sobą 5-letnią dziewczynkę. Niestety, w wyniku zdarzenia zginęła jedna osoba jadąca osobówką.

Wypadek w Białymstoku. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia - zabrał ze sobą 5-latkę

Do śmiertelnego wypadku doszło w środę po południu, po godzinie 17, na rondzie Jagiellonii w Białymstoku. Ze wstępnych ustaleń białostockiej policji wynika, że kierowca Jeepa, jadąc Aleją Niepodległości, wjechał na czerwonym świetle na skrzyżowanie i uderzył w bok skręcającej w lewo toyoty, która jechała Aleją Jana Pawła II. Z 28-latkiem jechała 5-letnia dziewczynka, którą zabrał ze sobą, uciekając pieszo z miejsca wypadku.

- Po zderzeniu kierowca Jeepa uciekł z dzieckiem, porzucając samochód - przekazał portalowi Fakt.pl podinsp. Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

Wypadek w Białymstoku. Kierowca uciekł z miejsca wypadku

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Na oczach matki ukradł auto z dzieckiem w środku. Nagle wrócił się i zaczął jej grozić policją

Wypadek w Białymstoku. Kierowcę zatrzymał przewodnik z psem. 28-latek był trzeźwy.

W zdarzeniu uczestniczyło także BMW, ale nikt z osób podróżujących tym autem nie odniósł obrażeń. Do szpitala trafiły dwie osoby podróżujące Toyotą. Niestety, w czwartek podinsp. Krupa powiadomił o śmierci jednej z nich.

Wyjaśnieniem przyczyn i okoliczności tragicznego zdarzenia zajmuje się podlaska policja.

Wypadek w Białymstoku. Kierowca uciekł z miejsca wypadku

Do innego niebezpiecznego wypadku, również w Białymstoku doszło miesiąc temu. Zdarzenie zarejestrowała kamerka samochodowa. Kierowca był pod wpływem nielegalnych substancji i nie miał uprawnień do kierowania. Ponadto był agresywny w stosunku do funkcjonariuszy oraz ratowników medycznych.

40-latek został zatrzymany przez policję, a jego widowiskowy wypadek został nagrany przez wideorejestrator innego kierowcy. Nagranie zamieszczamy na końcu artykułu.

Volkswagen Jetta został doszczętnie zniszczony po tym, jak kierujący nim mężczyzna wjechał z dużą prędkością w wysepkę na skrzyżowaniu. Jego auto zatrzymało się dopiero na słupie sygnalizacji świetlnej.

Wypadek zarejestrowała kamerka samochodowa

Kulisy wypadku po części wyjaśniają okoliczności zdarzenia. 40-latek został zatrzymany przez policję, która szybko ustaliła, że kierowca powinien w ogóle siadać za kółko. Mężczyzna jakiś czas temu stracił uprawnienia decyzją sądu. Ponadto wstępne badanie wykazało, że znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Nietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieNietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieCzytaj dalej

Następny artykuł