Policja zatrzymała złodzieja Seicento
Źródło: Policja.pl

W drodze na spotkanie z kumplami ukradł Seicento. Potem chciał je oddać, ale się rozbił

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
28 Sierpnia 2020

Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące Seicento leżącego w rowie. Okazało się, że sprawa jest bardziej skomplikowana. Auto zostało skradzione dzień wcześniej przez 21-latka, który postanowił nim podjechać na imprezę. Rzekomo miał zamiar oddać samochód, ale w drodze powrotnej wpadł do rowu.

Zarzut włamania z kradzieżą usłyszał 21-latek z gm. Miączyn, który 25 sierpnia w drodze na spotkanie ze znajomymi ukradł stojący na posesji samochód.
Mężczyzna powiedział potem, że po libacji ze znajomymi chciał „odstawić” Fiata na miejsce, ale wracając, stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do rowu.
Do zdarzenia doszło we wtorek 25 sierpnia, kiedy to dyżurny zamojskiej komendy w województwie lubelskim otrzymał zgłoszenie dotyczące Fiata Seicento leżącego w przydrożnym rowie.

Policja. Ze zgłoszenia wynikało również, że w miejscowości Jarosławiec na DK-74 auto zostało wcześniej skradzione.

Straszna śmierć Daniela i jego braciszka. Rodzice myśleli, że bawią się w pokojuStraszna śmierć Daniela i jego braciszka. Rodzice myśleli, że bawią się w pokojuCzytaj dalej

Właściciel auta zjawił się na miejscu i wyjaśnił, że dzień wcześniej pozostawił niezamknięty samochód na swojej posesji. Następnego dnia rano mężczyzna dowiedział się od znajomego, że jego auto leży w rowie. Pokrzywdzony o zajściu powiadomił policjantów, którzy zajęli się wyjaśnieniem sprawy. Wartość samochodu pokrzywdzony wycenił na kwotę ok. 2 tys. zł.

Funkcjonariusze jeszcze tego samego dnia znaleźli osobę podejrzaną o dokonanie kradzieży. 21-latek z gm. Miączyn w chwili zatrzymania miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Podejrzany wyjaśnił, że kiedy szedł do znajomych, zauważył po drodze w jednej z miejscowości w gminie Sitno, Fiata stojącego na nieogrodzonej posesji.

Policja zatrzymała złodzieja SeicentoPolicja zatrzymała złodzieja Seicento
Policja.pl

Policja będzie ustalać, czy w chwili zdarzenia kierujący był pod wpływem alkoholu.

Kiedy zauważył, że samochód stoi otwarty, wsiadł do auta, uruchomił silnik i odjechał. Po spotkaniu chciał odstawić samochód na miejsce, jednak wracając ze spotkania, stracił panowanie nad samochodem i wjechał do rowu.
Po wszystkim wysiadł i wrócił do znajomych. Prowadzący postępowanie policjanci ustalają także, w jakim stanie 21-latek kierował pojazdem. Jego trzeźwość w chwili zdarzenia określi wynik przeprowadzonego badania retrospektywnego. Jeśli znajdował się w stanie nietrzeźwości, do zarzutów dołączy prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.

Zobacz także:

1. Wideo - Kolejny efektowny przelot przez rondo. Koszmarny wypadek zakończony bolesnym lądowaniem
2. Nietypowa kontrola policji. Naprawiał samochód, może trafić do więzienia na 10 lat
3. Policja otrzyma nowe uprawnienia. Właściciele samochodów nie będą zadowoleni
4. Wideo - Czy można driftować autem wielkości domu? Można
5. Wideo - Przeciął trzy pasy, wyjeżdżając z IKEA w Krakowie. Wjechał wprost przed BMW
6. Dramat Patryka Vegi, skarbówka zainteresowała się jego Lamborghini. Trudno uwierzyć dlaczego

Obejrzyj! Test i recenzja laptopa ASUS Zephyrus G14

Następny artykuł