ZDrogi.pl > Aktualności > Nie żyje były prezydent FIA. Niewyobrażalna strata dla środowiska Formuły 1
Piotr Dutka
Piotr Dutka 19.03.2022 14:55

Nie żyje były prezydent FIA. Niewyobrażalna strata dla środowiska Formuły 1

Formuła 1
Pixabay

Bardzo złe wiadomości obiegły rozległy świat motorsportu. Nie żyje były prezent FIA, Max Mosley. Informacje o śmierci Brytyjczyka potwierdził jego przyjaciel, Bernie Ecclestone.

Max Mosley dzierżył tytuł prezydenta FIA przez 16 lat (od 1993 do 2009 roku). Oczywiście wcześniej był związany ze środowiskiem motorsportu. W czasach młodości próbował swoich sił w wyścigach, aczkolwiek jego kariera nie naprała spektakularnego rozpędu.

Był również radcą prawnym sporej liczny kierowców. Swoim talentem mógł się wykazać podczas zarządzania March Engineering, którego był współwłaścicielem.

Mosley od najmłodszych lat interesował się motoryzacją. Przyszedł na świat w 1940 roku, jako syn sir Oswalda Mosleya - lidera brytyjskich faszystów w latach 30. i 40. XX wieku. 

Najpierw jako amator interesował się wszelkiej maści wyścigami, natomiast w 1968 roku zadebiutował w serii F2. Niestety, ale jego kariera nie trwała zbyt długo, ponieważ zakończył ją w 1969 roku.

>

Skupił się na wyżej wspomnianym zespole, March Engineering, dla którego ścigały się takie legendy jak Nicki Lauda czy też Ronnie Peterson.

Szczyt swojej kariery w motorsporcie osiągnął w 1993 roku, kiedy to został wybrany prezydentem FIA. Swoją wartę zakończył dopiero 16 lat później, kiedy zastąpił go Jean Todt.

Mosley będzie zapamiętany, jako ten, który kładł szczególny nacisk na aspekt bezpieczeństwa w Formule 1. Jego zaangażowanie walnie przyczyniło się do wprowadzenia rewolucyjnego systemu HANS, stref bezpieczeństwa na torach, a także lepszych testów zderzeniowych.

Pomimo ogromu pracy, a także pozytywnego wkładu w rozwój Formuły 1, nie uniknął on licznych skandali. W roku 2008 światło dzienne ujrzały zdjęcia z seksualnej orgii, której był uczestnikiem. Zostały one opublikowane przez znany tabloid "News of the World".

 Co ciekawe, Brytyjczyk zdecydował się skierować sprawę do sądu, a następnie wygrał proces, ponieważ sąd uznał, że redakcja naruszyła jego prawo do prywatności.

Widziałeś coś nietypowego na drodze? Koniecznie napisz do nas na adres: [email protected]

zDrogi.pl - to portal poświęcony motoryzacji, temu, co dzieje się na polskich drogach i Wam - kierowcom. Dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Napisz na [email protected] lub daj nam znać na facebookowym profilu zDrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zdrogi.pl