Napaść w autobusie
Źródło: Policja.pl

Stanął w obronie osoby LBGT. Nikt w autobusie nie reagował, gdy go brutalnie bili

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
2 Września 2020

Napaść w autobusie z Katowic do Sosnowca. Prezydent zaapelował do internautów. Wciąż trwają poszukiwania sprawcy, który w nocy z 28 na 29 sierpnia brutalnie pobił jednego z pasażerów.

Kuba odważył się odezwać, gdy innej osobie działa się krzywda. Jako jedyny.

Został za to skatowany w publicznym miejscu - w autobusie. Było mnóstwo ludzi, ale nie zareagował nikt. Nawet wtedy, gdy chłopak nieprzytomny upadł na podłogę autobusu, a oprawca nadal nie go atakował.
Zarówno kierowca, jak i pozostali pasażerowie woleli udawać, że nic nie widzą, niż się narażać.

Napaść w autobusie. Ani kierowca, ani pasażerowie nie zareagowali, gdy brutalnie bito młodego mężczyznę.

Kuba został pobity w autobusie za to, że zwrócił uwagę mężczyźnie, który obrażał jednego z pasażerów ze względu na jego orientację. O całym zdarzeniu poinformowała na Instagramie dziewczyna brutalnie pobitego chłopaka. Do ataku doszło w autobusie linii 908N z Katowic do Sosnowca w nocy z piątku na sobotę (z 28 na 29 sierpnia).

"Mój chłopak zareagował na przejawy homofobii i upomniał pana, który obrażał werbalnie innego pasażera. Za to został zaatakowany przez mężczyznę, który wyzywał wcześniej chłopaka wracającego spokojnie do domu" - opisuje dziewczyna ofiary. Najpierw napastnik podszedł do Kuby i zadał mu dwa ciosy. Gdy chłopak uderzył głową o rurkę, stracił na chwilę przytomność. Mimo to napastnik nie zamierzał przestać.

Dramatyczne nagranie z Tomaszowa Lubelskiego. Policja publikuje je ku przestrodzeDramatyczne nagranie z Tomaszowa Lubelskiego. Policja publikuje je ku przestrodzeCzytaj dalej

„Bił mojego chłopaka po głowie, gdy ten leżał na podłożu” - kontynuuje dziewczyna.

Twierdzi, że nie zareagował nikt. Ani kierowca autobusu, ani pasażerowie. Dopiero po chwili dwóch mężczyzn (prawdopodobnie znajomi napastnika) zainterweniowało i odciągnęło agresora od ofiary. Mimo to z autobusu nikt go nie wyprosił. Pojechał dalej jakby nigdy nic.
Do świadków zdarzenia zaapelował prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński.

Napaść w autobusie z Katowic do Sosnowca. Prezydent zaapelował do internautów.

„Na zdjęciu widzicie Kubę, który stanął w obronie pasażerów autobusu linii nocnej z Katowic do Sosnowca. [...] Sprawą już się zajęliśmy. Autobus nie należał do PKM Sosnowiec. Na zlecenie ZTM kurs realizował prywatny przewoźnik. Sprawdzamy nagrania z monitoringu miejskiego, ale Was proszę o pomoc” - napisał w poście na Facebooku, apelując do świadków zdarzenia.

Na wezwanie zareagowało podobno już dwóch świadków, którzy pomogli stworzyć portret pamięciowy napastnika. Wiadomo też, dokąd udał się sprawca.

Napaść w autobusie - portret pamięciowy sprawcyNapaść w autobusie - portret pamięciowy sprawcy
Policja.pl

Zgłosiła się również ofiara homofobicznego ataku, która napisała - „Po tym, jak wysiedliście, cały czas jeszcze tam do nas krzyczeli itp., a wysiadając, jeden z nich zaczął robić mi zdjęcia i powiedział, że jeżeli mnie spotkają oni lub ktoś od nich, to nie żyję".
Wciąż nie zatrzymano agresora.

Zobacz także:

1. Wideo - Zniszczył drogi jacht i samochód swojego szefa. Tak nie powinno się jeździć wózkiem widłowym
2. Wideo - Przeciął trzy pasy, wyjeżdżając z IKEA w Krakowie. Wjechał wprost przed BMW
3. Wideo - Cwaniak roku. Kierowca Audi znalazł sposób by ominąć kolejkę do świateł
4. Straszna śmierć Daniela i jego braciszka. Rodzice myśleli, że bawią się w pokoju
5. Wideo - Przerażający wypadek. Daewoo Matiz z impetem wbił się w osobowego opla. Ucierpiał również rowerzysta
6. Powalające nagranie ze Śląska. Mężczyzna wysiadł z samochodu. To co zrobił później, przechodzi pojęcie

Gamingowy kombajn do gier - ASUS ROG ZEPHYRUS G14 TEST I RECENZJA!

Następny artykuł