ZDrogi.pl > Aktualności > Stanął w obronie osoby LBGT. Nikt w autobusie nie reagował, gdy go brutalnie bili
Piotr Szczurowski
Piotr Szczurowski 19.03.2022 14:53

Stanął w obronie osoby LBGT. Nikt w autobusie nie reagował, gdy go brutalnie bili

Napaść w autobusie
Policja.pl

Kuba odważył się odezwać, gdy innej osobie działa się krzywda. Jako jedyny.

Został za to skatowany w publicznym miejscu - w autobusie. Było mnóstwo ludzi, ale nie zareagował nikt. Nawet wtedy, gdy chłopak nieprzytomny upadł na podłogę autobusu, a oprawca nadal nie go atakował.Zarówno kierowca, jak i pozostali pasażerowie woleli udawać, że nic nie widzą, niż się narażać.

Napaść w autobusie. Ani kierowca, ani pasażerowie nie zareagowali, gdy brutalnie bito młodego mężczyznę.

Kuba został pobity w autobusie za to, że zwrócił uwagę mężczyźnie, który obrażał jednego z pasażerów ze względu na jego orientację. O całym zdarzeniu poinformowała na Instagramie dziewczyna brutalnie pobitego chłopaka. Do ataku doszło w autobusie linii 908N z Katowic do Sosnowca w nocy z piątku na sobotę (z 28 na 29 sierpnia).

"Mój chłopak zareagował na przejawy homofobii i upomniał pana, który obrażał werbalnie innego pasażera. Za to został zaatakowany przez mężczyznę, który wyzywał wcześniej chłopaka wracającego spokojnie do domu" - opisuje dziewczyna ofiary. Najpierw napastnik podszedł do Kuby i zadał mu dwa ciosy. Gdy chłopak uderzył głową o rurkę, stracił na chwilę przytomność. Mimo to napastnik nie zamierzał przestać.

„Bił mojego chłopaka po głowie, gdy ten leżał na podłożu” - kontynuuje dziewczyna.

Twierdzi, że nie zareagował nikt. Ani kierowca autobusu, ani pasażerowie. Dopiero po chwili dwóch mężczyzn (prawdopodobnie znajomi napastnika) zainterweniowało i odciągnęło agresora od ofiary. Mimo to z autobusu nikt go nie wyprosił. Pojechał dalej jakby nigdy nic.Do świadków zdarzenia zaapelował prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński.

Napaść w autobusie z Katowic do Sosnowca. Prezydent zaapelował do internautów.

„Na zdjęciu widzicie Kubę, który stanął w obronie pasażerów autobusu linii nocnej z Katowic do Sosnowca. [...] Sprawą już się zajęliśmy. Autobus nie należał do PKM Sosnowiec. Na zlecenie ZTM kurs realizował prywatny przewoźnik. Sprawdzamy nagrania z monitoringu miejskiego, ale Was proszę o pomoc” - napisał w poście na Facebooku, apelując do świadków zdarzenia.

Powiązane