Kierowca TIR-a Wrocław
Źródło: Wrocławska Policja

Nietrzeźwy kierowca ciężarówki siał postrach na autostradzie. Wjechał w punkt poboru opłat

Piotr DutkaPiotr Dutka
13 Stycznia 2021

Kierowca TIR-a mógł doprowadzić do wielkiej tragedii na autostradzie A4. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy drogówki na wrocławskim odcinku trasy. Odpowie za wjechanie w punkt poboru opłat. Badanie alkomatem wykazało, że w kierowca jest kompletnie pijany.

Kierowca TIR-a wjechał w punkt poboru opłat. Był kompletnie pijany.

Niestety, ale nietrzeźwi kierowcy są ogromną plagą polskich dróg. Poprzez swoje nieodpowiedzialne zachowanie, stwarzają poważne niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu drogowego.

Podobnie było w przypadku pewnego kierowcy TIR-a, który wjechał w bramki na autostradzie A4.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę 10 stycznia około godziny 23.00. Funkcjonariusze otrzymali niepokojące zgłoszenie, dotyczące kierowcy TIR-a, który wjechał w punkt poboru opłat.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia, policjanci od razu przystąpili do wykonywania swoich działań. Sprawdzili stan trzeźwości 58-letniego kierującego. Jak się okazało, mężczyzna był kompletnie pijany. W swoim organizmie miał aż 1,7 promila alkoholu.

Kierowca stracił uprawnienia do kierowania pojazdami. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Mężczyzna nie zachował odpowiedniej ostrożności podczas przejeżdżania obok punktu poboru opłat. Uszkodził zarówno swój samochód ciężarowy, jak i bramki.

Kierowca TIR-a wjechał w bramki

fot. Wrocławska Policja

Kierujący stracił swoje prawo jazdy. Funkcjonariusze zatrzymali również dowód rejestracyjny ciężarówki. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, gdzie będzie czekał na decyzję sądu.

Warto przypomnieć, że za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi bardzo surowa kara, nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Nie był to jedyny przykry incydent, który rozegrał się na polskich drogach w ostatnim czasie. Do innego groźnego zdarzenia doszło na autostradzie A1. Ponad 150 świń wybiegło na jezdnię.

Artykuły polecane przez redakcję zdrogi.pl

Następny artykuł