Wypadek 11-latka na obwodnicy Jarosławia
Źródło: Facebook.com, Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu

Już wiemy, dlaczego 11-letni Sebastian wbiegł wprost pod koła furgonetki. Przeszedł przez drzwi awaryjne

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
14 Sierpnia 2020

Dziecko nie miało szans na przeżycie. Co gorsza, rodzice chłopca pół roku wcześniej stracili mieszkanie w pożarze. Kierowca auta, które potrąciło 11-letniego Sebastiana jest w ciężkim szoku. Sam ma dziecko w podobnym wieku.

Wszystko zaczęło się niewinnie. Grupa chłopców spędzała wspólnie czas i, jak to nastoletni chłopcy, bardzo się nudziła.

11-letni Sebastian wpadł nagle na pomysł, że przebiegnie przez drogę szybkiego ruchu. Wskoczył na jezdnię i trafił wprost pod nadjeżdżającą furgonetkę. Najprawdopodobniej założył się kolegami, którym chciał zaimponować. Niestety chłopiec przypłacił tę próbę życiem.

Dziecko zakład z kolegami przypłaciło życiem.

Dramatyczne nagranie - Trzech motocyklistów zabitych przez linę holownicząDramatyczne nagranie - Trzech motocyklistów zabitych przez linę holownicząCzytaj dalej

Sebastian w wyniku zderzenia został ciężko ranny. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zabrał chłopca do szpitala, ale jego życia nie udało się już niestety uratować.

Do tragedii doszło we wtorkowe popołudnie 11 sierpnia. Koledzy z Jarosławia na Podkarpaciu najpierw jeździli po okolicy na rowerach, byli w sklepie, a następnie zatrzymali się nad strumykiem tuż koło obwodnicy.
Chłopców zainteresowały ich drzwi prowadzące na drogę. Ciekawość zwyciężyła.

Dziecko nie miało szans na przeżycie. Co gorsza, rodzice chłopca pół roku wcześniej stracili mieszkanie w pożarze.

Makabryczne zdjęcie z wypadku pojawiło się na portalu FAKT.pl:

Dziecko zginęło w wypadku na obwodnicy JarosławiaDziecko zginęło w wypadku na obwodnicy Jarosławia
FAKT.pl /14.082020

Według ustaleń portalu Fakt.pl 11-latek miał spytać kolegów, czy odważą się przebiec na drugą stronę jezdni.

By udowodnić swoją odwagę, chłopiec przeskoczył przez barierkę i wtargnął na drogę prosto pod koła pędzącego Volkswagena Transportera.
Ciężko rannego chłopca śmigłowiec LPR zabrał do szpitala, ale życia 11-latka nie udało się uratować.

Wypadek bardzo przeżył 39-letni kierowca furgonetki, który nie miał szans uniknąć potrącenia. Mężczyzna sam ma dziecko podobnym wieku.

Co gorsza, rodzice chłopca pół roku temu stracili w pożarze mieszkanie. Dobytek można jednak odbudować, ale życia jedynego syna nic nie wróci.

Zobacz także:

1. Znaleziono cztery fabrycznie nowe Polonezy. Wśród nich prawdziwy „Biały Kruk”
2. Wideo - Ukraiński kierowca wykonał zdumiewający manewr na drodze
3. Już wkrótce premiera nowej FSO Syreny. Vosco EV ma być hitem sprzedaży. Jeden szczegół zaskakuje
4. Mycie auta na własnej posesji grozi mandatem? Niemal wszystkim umknął bezwzględny przepis
5. Wideo - Policja zniszczyła bardzo drogie Ferrari 458 Spider. Powód jest zdumiewający
6. Skandal - Jednak nie ukradziono 12-latce aparatu? Prawda okazała się zupełnie inna

Następny artykuł