Czy warto zamontować wyświetlacz head-up display?
Źródło: pixabay.com

Czy warto zamontować wyświetlacz head-up display?

Redaktor zDrogi.plRedaktor zDrogi.pl
22 Lutego 2021

Nowinki techniczne mają pomagać w codziennej jeździe. Współczesne wyświetlacze HUD, czyli head-up dispaly, są tego najlepszym dowodem. Ich pojawienie się wywołało sporo kontrowersji i zainteresowania. Nawet dziś są wciąż symbolem nowoczesności i wyglądają świeżo. Ale czy warto wybrać ten element wyposażenia?

Na czym polega działanie HUD?

Czym właściwie jest wyświetlacz head-up display? To przezierny wyświetlacz, który pojawia się na wysokości wzroku kierowcy, nad deską rozdzielczą. Można przez niego łatwo dostrzec to, co dzieje się na drodze, nie odrywając wzroku od niej, sprawdzić najważniejsze parametry dotyczące jadącego samochodu. Przeźroczysta szyba umożliwia łatwiejsze nawigowanie po komputerze pokładowym.

Jak działa HUD? To bardzo proste. Szyba zatrzymuje konkretną długość fali świetlnej. Jest przezroczysta, przepuszcza większość światła, ale zatrzymuje te fale, które są w określonej barwie. Dzięki temu rzucane przez wyświetlacz światło może układać się na przezroczystym ekranie w ważne informacje, które są z jednej strony widoczne, a z drugiej nie przysłaniają widoku.

W ogóle nadrzędną zasadą jest właściwe dobranie elementów, które mają na celu zapewnienie większego bezpieczeństwa. Chodzi o to, by mieć pewność co do jakości wyświetlanych informacji. Muszą być wyraźne, ostre, łatwo dostrzegalne, nieskomplikowane. Z drugiej strony powinny być jak najmniej rzucające się w oczy, by kierowca mógł skupić się na prowadzeniu.

Co może wyświetlać head-up display w Twoim samochodzie?

Czy to tylko gadżet, którego tak naprawdę nie potrzebujesz? Być może, choć przy zaawansowaniu technologicznym dzisiejszych aut zajmowanie się wszystkim poza jazdą jest plagą. Dobrze, że wiele systemów w samochodzie działa niezależnie i pozwala na naprawianie błędów, np. zbyt późnego hamowania czy niekontrolowanej zmiany pasa ruchu.

Ale wróćmy do wyświetlacza head-up display. Dla wielu to praktyczne rozwiązanie, które wymiernie poprawia bezpieczeństwo i umożliwia analizowanie danych podczas jazdy, bez konieczności zerkania co i rusz nie na drogę, a nieco poniżej, na deskę rozdzielczą. A jakie dane mogą być wyświetlane na ekranie w trakcie jazdy?

  • prędkość – pierwsza wartość, która pojawiała się na wyświetlaczach HUD,
  • wskazania nawigacji, by jazda była płynniejsza i nie rozpraszała w miejskim i niemiejskim ruchu,
  • praca systemów bezpieczeństwa, awarie, problemy,
  • tempomat,
  • ostrzeżenia o ograniczeniach prędkości, pojawieniu się auta w martwej strefie lusterek itp.,
  • obrotomierz – w samochodach sportowych, by przyspieszyć reakcję.

Możliwości zastosowania wyświetlacza jest naprawdę bardzo wiele i coraz częściej producenci sięgają po ten gadżet. Czy słusznie?

Czy warto dokupić HUD do swojego auta?

Warto zauważyć, że wyświetlacz head-up display wiąże się z dość wysokimi wydatkami. Nie jest tak, że w nowych autach jest to już absolutne minimum, które pojawia się zawsze. No i przede wszystkim sporo kosztuje, bo dodatek HUD do nowo konfigurowanego pojazdu może wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Czy zatem warto w ogóle się w to bawić?

I tak, i nie. Stare samochody nie miały zbyt wielu funkcji, więc pojawienie się w nich tego wyświetlacza było rzeczywiście tylko zabawką, dodatkiem, gadżetem. Ale dziś tak duża liczba różnych funkcji sprawia, że kierowcy coraz częściej odwracają wzrok od tego, co najważniejsze, czyli od drogi. Dlatego coś, co pozwala na łatwe kontrolowanie systemów, a jednocześnie nie powoduje niebezpiecznych sytuacji, powinno być widziane w dobrym tonie.

Następny artykuł