Ceny paliw
Źródło: zdrogi.pl

Ceny paliw znów idą w górę. Kierowco musisz przygotować swój portfel

Piotr DutkaPiotr Dutka
9 Lutego 2021

Ceny paliw to temat, który jest niezwykle ważny z punktu widzenia każdego kierowcy. Każdy zmotoryzowany chciałby płacić za paliwo jak najmniej, a odłożone pieniądze przeznaczyć na inne wydatki. Z tym w najbliższym czasie będzie poważny problem. Ceny na stacjach wracają do poziomu sprzed pandemii, powodując ogromny ból głowy u wielu polskich kierowców.

Ceny paliw pójdą w górę. Eksperci nie mają żadnych wątpliwości. Wraca sytuacja sprzed pandemii.

Niestety, ale notowania cen ropy skutecznie zwiększają ceny na polskich stacjach. Są one na najwyższym poziomie od roku, a wraz z nimi do wrastają ceny przy dystrybutorze.

Zarówno za benzynę, diesla, a także LPG zapłacimy na stacjach już tyle, co przed wybuchem epidemii w Polsce. Na pocieszenie można podkreślić fakt, że tankujemy niemal najtaniej w całej Unii Europejskiej.

Piątkowe notowania na londyńskiej giełdzie nie przyniosły pozytywnych informacji dla kierowców. Ceny ropy wzrosły do niemal 60 dolarów za baryłkę. W praktyce oznacza to, że ceny z okresu pandemii przeszły do historii.

W poniedziałek cena klasycznej Pb95 formowała się w granicach 4,72 za litr, natomiast za olej napędowy trzeba było zapłacić około 4,70 zł/l. Oznacza to, że ceny na polskich stacjach są najwyższe od połowy marca 2020 roku. Warto dodać, że Autogaz kosztuje teraz 2,30 zł/l. Jest to najwyższa cena od lutego ubiegłego roku.

Brytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachBrytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

Gdy po raz ostatni ropa była notowana na światowych giełdach tak wysoko, mowa o styczniu 2020, wówczas na stacjach paliwa płynne kosztowały w okolicach 5 złotych za litr. Za poczciwą 95 trzeba było zapłacić 4,93 zł a za olej napędowy aż 5,16 zł. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że już wkrótce czeka nas powrót do płacenia aż 5 złotych za litr paliwa.

W ostatnim czasie mogliśmy zauważyć widoczną stabilizacje cen. Jednak jak wskazują eksperci, nie była ona do końca pozytywna dla polskich kierowców.

– Ta stabilizacja negatywnie odbija się na marżach operatorów rynku detalicznego i przy rosnących systematycznie kosztach zakupów paliw nie ma innej opcji, niż ta, że w najbliższych dniach kierowcy zaczną odczuwać skutki drogiej ropy – napisali dr Jakub Bogucki i Grzegorz Maziak i dodali, że podwyżki "widać już na hurtowym rynku paliw".

Jak podaje portal gazeta.pl, podwyżki na stacjach to niewątpliwie efekt "pompowania gotówki przez banki centralne, odżywającego popytu i cięć produkcji".

[EMBED-2O3]


Następny artykuł