Władza odebrała ludziom kładkę
Źródło: Polsatnetws.pl : Interwencja

Ludzie wybudowali sobie kładkę. Władza postawiła blokady i oddała ją rowerzystom

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
22 Października 2020

Władza postanowiła odebrać mieszkańcom Bachowa kładkę, która od pół wieku łączyła dwie strony wioski, przez którą przepływa San. Teraz mieszkańcy muszą na drugą stronę jeździć kilkunastokilometrowymi objazdami.

W poniedziałek 19 października przed kładką we wsi Bachów na Podkarpaciu urzędnicy postawili słupek, który uniemożliwia wjazd pojazdów.

Teraz na przeprawę nie wjedzie już samochód czy ciągnik. By dojechać do szkoły czy sklepu po drugiej stronie trzeba nadrobić dwadzieścia kilometrów.

Władza postanowiła, że przez kładkę puści trasę rowerową.

Samochód ciężarowy z wielka siłą wbił się w osobówkę. Koszmarny finał nieudanego wyprzedzania - WideoSamochód ciężarowy z wielka siłą wbił się w osobówkę. Koszmarny finał nieudanego wyprzedzania - WideoCzytaj dalej

Dzisiaj grzeje:

1. Owocna kontrola policji. Zatrzymali BMW z trzema mężczyznami. Wszyscy mieli sporo za uszami
2. W Milionerach padło banalne pytanie. Uczestnik załamał ręce. Każdy miłośnik podróży poda odpowiedź bez problemu
3. Wpadł na jeździe po pijanemu, bo chciał zagadać do policjantów w cywilu

- Zamknęli nas... Zlikwidowano przejazd, choć mieszka tu około 600 osób. Tą kładką jeździł ciężki sprzęt, chodzi o to, by chociaż ruch aut osobowych dopuszczono - powiedziała w rozmowie z polsatnews.pl Aneta Gonet, mieszkanka Bachowa.

Bachów to niewielka miejscowość położona po obu stronach Sanu. Wieś połączyła kładka, którą mieszkańcy pomagali wybudować pół wieku temu. Wszystko przez dekady było w porządku, dopóki władze gminy nie postanowiły poprowadzić przez most trasy rowerowej. Wprowadzono zakaz ruchu aut i ciągników a ostatnio postawiono również słupek, który im to skutecznie uniemożliwia.

Pani Aneta codziennie odwiedza swoich schorowanych rodziców, którzy mieszkają po drugiej stronie Sanu.

Odkąd nie może samochodem przejechać przez kładkę, musi nadkładać niemal dwadzieścia kilometrów w jedną stronę - tyle bowiem wynosi najkrótsza trasa.

Władza gminy twierdzi, że projekt zaakceptowali ich poprzednicy - oni tylko realizują plany

Innym poszkodowanym jest 60-letni Władysław Romaneńko, którego dom znajduje się po jednej stronie rzeki, a pola, które uprawia, po drugiej. Wcześniej wystarczyła chwila, by dostać się na rolę - teraz musi poświęcić godzinę na dojazd... w jedną stronę.

Mieszkańcy Bachowa nie rozumieją, dlaczego nie mogą poruszać się po kładce samochodami, skoro przez pół wieku nie stanowiło to problemu.

Najbardziej oburzeni są starsi mieszkańcy, którzy osobiście pomagali przy budowie.

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

1. Ogromne kontrowersje wokół stacji TVN. Wielu nadal nie kryje oburzenia, w końcu chodzi o przemoc
2. Właśnie dowiedzieliśmy się, kto jest rodziną Artura Boruca. Ma wśród najbliższych sportowca sprzed lat
3. Czy zakaz parkowania tyłem do budynku jest legalny?
4. Stracisz prawo jazdy za agresję na drodze? Nowe przepisy w prawie o ruchu drogowym
5. Luka w przepisach pozwoli na zrobienie przeglądu auta... za darmo
6. Do Polski przyleciał tajemniczy samolot z Wuhan. Ujawniono cel podróży
7. Część uczniów wznawia naukę. Znamy datę powrotu do szkół, opublikowano rozporządzenie

HYPERBOOK GTR czyli potężna maszyna do gier - TEST I RECENZJA

 

Następny artykuł