Toyota RAV4 – doskonały SUV na każdą okazję
Źródło: pixabay.com

Toyota RAV4 – doskonały SUV na każdą okazję

Redaktor zDrogi.plRedaktor zDrogi.pl
3 Lutego 2021

Pojazdy marki Toyota uchodzą za najpopularniejsze na rynku. Co prawda w rokrocznych zestawieniach Toyota RAV4 nie króluje, to jednak jest chętnie kupowana. Królują Yarisy i Corolle, jednak i japoński SUV segmentu D dziś ma duże udziały w rynku. RAV4 to samochód, który bardzo ewoluował, zmieniając klasy, by dopasować się do oczekiwań odbiorców. Jego bezpośrednimi konkurentami były Honda CR-V, Kia Sportage, Mazda CX-7 czy Ford Kuga.

Najbardziej terenowa RAV-ka? I generacja SUV-a Toyoty

Kiedy w poszczególnych segmentach pojawiło się nadwozie SUV-ów, wiele marek na całym świecie zaczęło tworzyć swoje wersje aut uterenowionych. W rezultacie pierwsze generacje znacząco różnią się od tego, co dziś kojarzymy z tym określeniem. Tak samo było z Toyotą, gdy w 1994 roku na platformie Corolli VII powstała pierwsza RAV-ka.

Już z wyglądu przypominała terenówkę, a właściwie w ogóle nie wyglądała, jakby miała się nadawać do jazdy po drogach miejskich. I generacja Toyoty RAV4 należała do segmentu B. Produkowano ją do 2000 roku, głównie na rynek azjatycki, co jednak nie oznaczało, że nie można go jej było znaleźć w Europie. Wyglądała jak mocno podniesiony dżip w wersji pięcio- i trzydrzwiowej.

Ciekawostką był fakt, że RAV4 I miała też wersję całkowicie elektryczną. Wyprodukowano ją w Kalifornii i otrzymała gwarancję na 60 tys. mil jazdy. Oprócz tego pojawiły się dwa silniki benzynowe o pojemności 2.0 i mocy 129 lub 177 KM. Auto można było kupić z napędem przednim lub AWD.

II generacja RAV4, czyli w kierunku europejskich wymagań

Szybko okazało się, że SUV-y miejsca w segmencie B nie zagrzeją, dlatego już II generacja RAV4 została sklasyfikowana jako segment niższej klasy średniej. Znów postawiono ją na płycie Corolli, ale tym razem powiększono i nieco przystosowano do jazdy po mieście. Już stylistyka nawiązywała do zwykłego samochodu, choć zostały masywne zderzaki czy wysokość. Pojawiły się za to modne przetłoczenia.

Wciąż można było kupić Toyotę RAV4 w wersji pięciodrzwiowej lub trzydrzwiowej. Charakterystycznym elementem było zapasowe koło doczepione do klapy bagażnika. Początkowo auto dysponowało silnikami 1.8 i 2.0 (w benzynie 125 i 150 KM; w Dieslu 116 KM), a po trzech latach, w 2003 roku, dodano także mocniejszy i pojemniejszy motor benzynowy – 2.4 generujący 163 KM i dostępny na rynku amerykańskim.

Wciąż rozwijano koncept EV, tym razem umożliwiając przejechanie na jednym ładowaniu 160 km. Co ciekawe za produkcję komponentów odpowiedzialna była amerykańska firma Tesla Motors, dziś uznany producent samochodów elektrycznych. Warto też wspomnieć o komforcie, bo najbardziej wyposażone RAV4 miały ABS z ESP, klimatyzację czy elektrycznie sterowane szyby i lusterka.

Ugrzeczniony SUV z wielkimi możliwościami – Toyota RAV4 III

Kierunek zmian generacji II pokazał Japończykom drogę i to właśnie nią podążali przez kolejne lata. W 2005 roku zadebiutowała wersja III SUV-a, znów przyporządkowana do segmentu C. Tym razem jednak nie zaoferowano już wariantu z mniejszą liczbą drzwi, skupiając się na klasycznym nadwoziu pięciodrzwiowym. Auto zbudowano na całkiem nowej płycie podłogowej, zrywając związek z Corollą.

W wyglądzie widać było spore zmiany. Samochód nabrał krągłości, zaczął przypominać podniesiony kompakt. Zniknęło koło z bagażnika, a linia stała się bardziej dynamiczna. Poprawiono także współczynnik oporu, zmniejszając spalanie. Wnętrze było przestronne, wygodne i nowoczesne, co mimo wszystko wyróżniało Toyotę RAV4 na tle azjatyckich konkurentów.

Zrezygnowano z rozwijania koncepcji elektrycznego samochodu. RAV4 otrzymała za to mocną benzynową V6 o mocy 273 KM przy pojemności 3.5. Do tego motory 2.0 oraz 2.4 znakomicie sprawdzały się zarówno na trasie, jak i na mniej utwardzonych drogach. Do wyboru był jeden Diesel – 2.2 D-4D o mocy 116 KM. Dopiero po liftingu w 2008 roku zaczęły pojawiać się większe jednostki, jak choćby 2.2 D-4D o mocy 177 KM.

Stylistyczna rewolucja modelu RAV4 IV

Największe zmiany w myśleniu o SUV-ach Toyoty widać za to w przejściu między III a IV generacją. Wcześniejszą skończono produkować w 2012 roku, za to nowa zadebiutowała rok później. Pokazano ją jednak na targach w Los Angeles jeszcze w tym samym roku. RAV4 stała się SUV-em klasy średniej z segmentu D, zdecydowanie urosła i zaczęła aspirować do miana auta dużego, a już nie kompaktowego.

Stylistyka Toyoty RAV4 IV została utrzymana w nowym języku marki. Skośne światła, pochyłe kreski, mało wyraźna atrapa chłodnicy. Do tego dynamiczna linia podkreślona przetłoczeniami na boku karoserii oraz masywny bagażnik z długimi światłami ustawionymi poziomo przez boczne i tylne elementy nadwozia. Siedząc w środku, wciąż można było poczuć się jak w mieszkaniu na pierwszym piętrze.

Za stylistyką poszły też zmiany w napędach i wyposażeniu. W standardzie pojawił się komplet poduszek powietrznych, kamera cofania, sporych rozmiarów wyświetlacz czy tempomat. Było również więcej wersji wyposażenia. Po raz pierwszy RAV4 stała się hybrydą. Do tego benzynowy Valvematic 2.0 o mocy 151 KM czy wysokoprężny D-CAT 2.0 lub 2.2 (124, 150 KM) dawały szereg możliwości personalizacji Toyoty RAV4.

Najnowsze dzieło inżynierów z Japonii – Toyota RAV4 V

Na nowojorskich targach samochodowych zaprezentowano nową RAV4 – już V generację popularnego SUV-a. Miało to miejsce w 2018 roku, gdy kończono produkcję IV. Od 2019 roku Toyota oferuje jeszcze większy i bardziej masywny pojazd o wyrazistej i ostrej stylistyce. Mamy liczne przetłoczenia, mocne cięcia, grę światłocieniem. Auto zaczyna przypominać kanciasty prostokąt z lekkimi zaobleniami.

Rozwija się koncepcja hybrydowa, pojawiła się nawet wersja plug-in o mocy 306 KM. Z oferty zniknęły za to silniki wysokoprężne. Toyota RAV4 jest więc bardziej ekologiczna i nowoczesna, a przy tym dobrze wyposażona. Dostępny jest choćby pakiet bezpieczeństwa czynnego Toyota Safety Sense czy wirtualne lusterko wsteczne. Dziś RAV4 to auto zdecydowanie XXI wieku, które tak stylistycznie, jak i technologicznie wskazuje trendy, a nie za nimi podąża.

Następny artykuł