rząd
Źródło: zdrogi.pl

Wszystko po cichu, za plecami Polaków. Rząd chce podnieść opłaty za samochody, eksperci biją na alarm

Piotr DutkaPiotr Dutka
15 Grudnia 2020

Rząd chce ponieść opłaty za samochody. Projekt nowej ustawy o elektromobilności wprowadzającej strefy czystego transportu został otwarcie skrytykowany przez rodzimych dilerów samochodów. Wyrazili swoje zdanie, że wprowadzenie nowelizacji niesie za sobą widmo podniesienia podatków.

Rząd chce podnieść opłaty za samochody. Wszystko w związku z ewentualnym wprowadzeniem ustawy o elekromobilności.

Ewentualne wprowadzenie stref czystego transportu wzbudziło szereg kontrowersji. Szczególnie oburzeni są tym faktem dilerzy samochodów, którzy otwarcie krytykują polski rząd.

Projekt ustawy o zmianie przepisów dotyczących elektromobilności i paliw alternatywnych przygotowany przez Ministerstwo Klimatu spotkał się z chłodnym przyjęciem.

Związek Dealerów Samochodów jednoznacznie negatywnie ocenił całość ustawy i przesłał do ministra Kurtyki specjalny list, który zawiera sporą liczbę uwag powiązanych z projektem.

Uważają oni, że znajduje się w nim wiele aspektów, które negatywnie wpłyną na polską gospodarkę. Negatywny wydźwięk ma również wiele niedociągnięć, które zawiera cała ustawa.

Tragedia na Podkarpaciu. Osobówka z impetem wbiła się w TIR-aTragedia na Podkarpaciu. Osobówka z impetem wbiła się w TIR-aCzytaj dalej

Jedna z najbardziej negatywnych zmian, która może wejść w życie jest próba podniesienia obciążeń podatkowych poprzez zmniejszenie limitu amortyzacji dla pojazdów spalinowych ze 150 do 100 tys. zł.

. - „Tylnymi drzwiami, poprzez obniżenie limitu amortyzacji dla pojazdów spalinowych, projekt ustawy wprowadza w rzeczywistości podniesienie podatków dla posiadaczy pojazdów spalinowych, czyli tak naprawdę dla prawie wszystkich polskich przedsiębiorców” pisze ZDS.

Koleją zmianą, która nie została zaaprobowana jest ewentualne dopuszczenie pojazdów napędzanych LPG do nieograniczonego korzystania ze Stref Czystego Transportu.

Związek Dealerów Samochodów podpiera swoją tezę, bardzo racjonalnym wytłumaczeniem. - „Pojazdy takie na polskim rynku w większości posiadają normy spalania Euro3 i niższe. Stanowi to oczywiste zaprzeczenie sensu tworzenia stref czystego transportu”

Rząd chce podnieść podatki od samochodów. Związek Dealerów Samochodów bije na alarm

Niezadawalający jest również pewien pomysł, który wprowadziłaby nowa ustawa. Chodzi o dopuszczenie do ruchu w strefach czystego transportu aut z normą Euro 4 aż do roku 2025. W opinii ZDS takowe rozwiązanie jest zbyt rozwlekłe w czasie, przez co funkcjonalność stref będzie praktycznie znikoma.

Ostatnie dwie zmiany, które wywołały spore kontrowersję dotyczą, zbyt odległej daty obowiązkowych strefy czystego transportu w gminach powyżej 100 tys. mieszkańców.a także zakaz dopuszczenia do stref czystego transportu pojazdów zabytkowych.

Źródło: Auto Wprost.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi:

Następny artykuł