ZDrogi.pl Katalog pojazdów Renault Clio - francuski mieszczuch, który stale rośnie
pixabay.com

Renault Clio - francuski mieszczuch, który stale rośnie

19 marca 2022
Autor tekstu: Redaktor zDrogi.pl

Generacja I i popularność generacji II Clio

Zaczęło się wraz z początkiem lat 90., a nawet moment przed, bo Renault Clio I został zaprezentowany w 1990 roku. Był to następca Renault 5 i na dobrą sprawę przeszedł jedynie solidny lifting. Nazwa wywodzi się z mitologii greckiej, to po prostu jedna z muz. I generacja osiągnęła sukces, ale nie na drogach, a wśród dziennikarzy, którzy przyznali jej tytuł Samochodu Roku 1991.

Była to wersja auta żwawego, solidnego i dość ładnego, choć oczywiście warto pamiętać, że mowa o początku lat 90. Dziś tamto Clio jest małe, niezgrabne, koślawe i wolne, bo średnio silnik dawał 58 KM. Warto jednak odnotować, że najmocniejsza jednostka 2.0 to aż 147 KM przy masie poniżej 1 tony. Robi wrażenie. Dostępny był także jeden Diesel, 1.9, w trzech wersjach z najmocniejszą 65 KM, a nawet silnik 2DB elektryczny.

O ile jednak silniki w generacji I nie były najmocniejsze lub nie dawały aż tak wiele, o tyle prawdziwym zaskoczeniem była generacja II. Pojawiła się w 1998 roku, a jej produkcja we Francji zakończyła się dopiero w 2012 roku. Jeszcze lepiej wyglądało to w Argentynie – tam Clio II zjeżdżało z taśmy ledwie w 2018 roku. A co z tymi silnikami? Otóż wprowadzono wersję sport, a przez to także pochodzący z Laguny silnik V6 o mocy ponad 230 KM!

Czy wygląd Renault Clio z 1998 roku jakoś się różnił od poprzednika? Zdecydowanie. Pojawiły się zaokrąglenia, nieco ograniczono liczbę plastikowych, czarnych odbojników, a do tego zwiększono samochód, by rzeczywiście stał się wygodnym mieszczuchem. Na dodatek auto niewiele kosztowało i można je było dowolnie konfigurować.

Renault Clio III – charakterystyka generacji

Jednak to nie II wersja, choć udana i licznie reprezentowana na polskich drogach, jest najbardziej znaną ze wszystkich. Na takie miano zasługuje auto produkowane o wiele krócej niż poprzednik. Powstało w 2005 roku, a zakończono jego wytwarzanie już w 2012 roku. Jednak Clio III to generacja bardzo dobrze przyjęta – tania, dość sprawna, wygodna i ładna.

Linia była nowoczesna i nieprzesadzona. Pojawiło się miejsce na delikatne przetłoczenia na drzwiach, tył został ciekawie wyprofilowany, by klapa bagażnika zmieściła się między słupki ze światłami. Nie było zaskakująco, ale świeżo. Wewnątrz nie za dużo miejsca, ale na tyle, by przemieszczać się w pełnym komforcie po mieście. Wyposażenie nie zachwycało, ale i nie było całkiem biedne.

Wariantów wyposażenia było zresztą mnóstwo, a znów na uwagę zasługiwały wszelkie wersje sportowe. Ostatecznie najmocniejszą jednostką, jaką można było seryjnie mieć w Renault Clio III, była benzyna, 2.0, 16V, o mocy niespełna 200 KM. Trochę rozczarowanie, bo przy mniejszej wadze w Renault Clio znajdowały się już i mocniejsze motory. Z kolei cztery Diesle 1.5 do tego poziomu w ogóle się nie zbliżały.

Bardzo podobne generacje – Clio IV i V

W 2012 roku powstało auto, które bardzo licznie pojawiało się w szkołach nauki jazdy w Polsce. To oczywiście Renault Clio IV generacji. Wciąż samochód segmentu B, wciąż miejski i zwrotny, ale coraz większy. Stylistycznie zupełnie niepodobny do poprzednika – teraz awangardowy, nowoczesny, o opływowej linii, z licznymi przetłoczeniami i ciekawie skonstruowanymi światłami.

Podobnie zresztą możemy powiedzieć o nowej generacji, czyli Clio V produkowanego od 2019 roku. Tutaj jednak postawiono na jeszcze powiększenie i wydłużenie podwozia, do tego dodatkowe fale i przetłoczenia na masce czy bagażniku i jeszcze mocniejsze zaostrzenie rysów. Widać dynamizm, miejską duszę i zabawę, a więc musiał być także i sport.

W dwóch nowych wersjach znacznie zmniejszono motory. Diesle to wciąż 1.5 maksymalnie dające 115 KM (w wersji IV maks. 90 KM). Z kolei Benzynowe stały się doładowane i odprężone. W nowej wersji nie pojawił się jeszcze silnik RS, a w IV dawał maksymalnie 200 KM, ale już z pojemności 1.6.

Clio to samochód dość szybki i sprawny. Jego niska masa i mocne silniki mogą stworzyć prawdziwego hothatcha . Z drugiej strony najsłabsze jednostki niewiele mogą, a wobec zwiększającej się masy stają się jeszcze mniej użyteczne poza granicami miasta. Niemniej to auto doceniane i chętnie kupowane na całym świecie.

Obserwuj nas w
autor
Redaktor zDrogi.pl

redaktor

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@zdrogi.pl
na drogach aktualności porady motorsport katalog pojazdów wideo