Policja
Źródło: zdrogi.pl

Senior przeszedł samego siebie. Przyjechał do warsztatu Nissanem, odjechał Toyotą

Piotr DutkaPiotr Dutka
8 Grudnia 2020

Policja z Białej Podlaskiej została wezwana do bardzo nietypowego zdarzenia. Pewien starszy mężczyzna przyjechał do warsztatu osobowym Nissanem a wyjechał z niego...Toyotą. Nie był to efekt roztargnienia, a jedynie zbyt dużej ilości alkoholu.

Policja z Białej Podlaskiej przecierała oczy ze zdumienia. Senior w Nissanie przeszedł samego siebie.

Japońska motoryzacja ma wielu fanów na całym świecie. Samochody pochodzące z Azji odznaczają się wytrzymałością oraz solidnym wykonaniem. Jednak, czy Nissan oraz Toyota są praktycznie takie same, że można je z sobą pomylić?

Do bardzo nietypowej sytuacji doszło w sobotę 5 grudnia w Białej Podlaskiej. Chodzi o zawłaszczenie pojazdu z warsztatu mechanicznego przez jednego z klientów.

Zobacz także: Kierowca był tak pijany, że zabrakło skali. Policjanci osłupieli

Zeznanie poszkodowanego mechanika może rzucić na kolana. Mężczyzna relacjonował, że klient przyjechał do niego nissanem, a po krótkiej rozmowie wsiadł do zaparkowanej obok osobowej Toyoty i odjechał w nieznanym kierunku.

Policja nie miała żadnych problemów z namierzeniem sprawcy. Postanowiła odwiedzić podejrzanego mężczyznę.

Zobacz także: Tajemnicza śmierć studentów. Nie było dla nich litości

Okazało się, że jest nim 72-letni mężczyzna. Podczas wizyty funkcjonariuszy przyznał się, że wybrał się do mechanika, aczkolwiek zapewniał, że do domu wrócił swoim samochodem.

Chciał udowodnić swoją rację i zdecydował się pokazać auto znajdujące się w garażu. Okazało się, że była w nim osobowa Toyota poszkodowanego mechanika.

Podczas rozmowy, mundurowi wyczuli od mężczyzny woń alkoholu. Ponownie mężczyzna zapierał się, że tego dnia nic nie pił. Badanie alkomatem wykazało jednak, że w swoim organizmie ma nieco ponad promil.

Tragedia na oblodzonej drodze. Młoda kobieta zginęła w strasznych okolicznościachTragedia na oblodzonej drodze. Młoda kobieta zginęła w strasznych okolicznościachCzytaj dalej

Sytuacja 72-latka w głównej mierze zależy od badania retrospektywnego, które pozwoli dokładnie ustalić, czy prowadził on pod wpływem.

Policja apeluje, że wsiadanie za kółko pod wpływem alkoholu jest śmiertelnie niebezpieczne. Wówczas narażamy nie tylko siebie, ale i innych uczestników ruchu drogowego. Nie od dziś wiadomo, że pijani kierowcy są ogromnym problemem polskich dróg.

Zobacz także w naszych serwisach

Następny artykuł