Mitsubishi Outlander – japońska precyzja w prawdziwym SUV-ie
Źródło: pixabay.com

Mitsubishi Outlander – japońska precyzja w prawdziwym SUV-ie

Redaktor zDrogi.plRedaktor zDrogi.pl
3 Lutego 2021

Outlander to samochód osobowy japońskiej marki Mitsubishi z segmentu C w nadwoziu typu SUV. Jest to auto klasy średniej, dedykowane osobom chcącym oglądać nie tylko utwardzoną drogę z poziomu pierwszego piętra. Teoretycznie bezpośrednim rywalem Outlandera są Honda CR-V, Toyota RAV4 czy BMW X3, a w praktyce to pojazd jedyny w swoim rodzaju.

I generacja prawdziwie terenowa

Zaczęło się w 2003 roku, gdy przeznaczono na eksport Mitsubishi Airtreka. Jednak zanim pokazano go światu, zmieniono nieco grill, powiększono i połączono przednie reflektory oraz wydłużono pojazd o 130 mm. Ten pięciodrzwiowy SUV segmentu C, a więc kompaktowego, uniwersalnego, był oferowany do 2006 roku, choć sam Airtrek przestał zjeżdżać z taśmy dopiero w 2008 roku.

Czy Mitsubishi Outlander czymkolwiek się wyróżniał? W porównaniu do koreańskich SUV- był o wiele bardziej estetyczny i stonowany, choć oczywiście do perły designu użytkowego było mu daleko. Był dość masywny, szeroki i solidnie podniesiony. Mógł mieć mało funkcjonalny napęd przedni lub AWD, do tego ważył od 1,6 do 1,7 tony, a rozstaw osi miał nieco ponad 2600 mm.

Silniki? Tylko cztery, albo 2.0 DOHC, albo 2.4 DOHC lub SOHC. Co z mocą? Przy sporej masie musiała być solidna, więc najmocniejsza wersja mogła generować nawet do 240 KM. Mniejsze to motory dwustukonne. Oczywiście, od początku oferowano dwie skrzynie biegów – manualną, 5- i 6-biegową, oraz sześciobiegowy automat. Kiepsko wyglądał bagażnik – tylko 402 l pojemności.

Najbardziej znany Outlander II generacji

Druga generacja SUV-a od Mitsubishi była bardzo praktyczna. Do jej produkcji użyto płyty podłogowej Project Global, na której osadzono choćby Lancera Evolution czy nowy hit japońskiej marki, ASX. Outlander stał się większy, masywniejszy i mocniejszy. Jego zdolności jezdne poza drogami utwardzonymi cały czas trzeba oceniać jako naprawdę niezłe, a wygląd na bardziej europejski.

To wersja, która odniosła sukces. Mitsubishi Outlander sprzedawał się nieźle, jego design był prosty, ale skuteczny. Auto było ładnie wyprofilowane, miało kanciastą bryłę, ale zaokrągloną na wszystkich krawędziach. Nie było tu niczego za mało ani za dużo. Dość płytki zderzak z tyłu nie ograniczał załadunku, co było utrapieniem dla wielu posiadaczy SUV-ów z lat 2006-2012, a w tych właśnie II generacja była produkowana.

Auto otrzymało napęd 4x4 Lock, do tego nową skrzynię CVT lub przekładnię dwusprzęgłową. W poszerzonej, poliftowej wersji bagażnik miał pojemność ponad 700 l przed złożeniem tylnej kanapy. Jeśli chodzi o silniki, to pojawiły się Diesle. Najmocniejszy 2.2 MiVEC generował 177 KM. Mocniejsze za to były benzyny. Tu do wyboru było 2.0 (147 KM), 2.4 (170 KM) oraz największe: 220-konne 3.0.

Mitsubishi Outlander III – charakterystyka

Mitsubishi w drugiej dekadzie XXI wieku powoli zaczęło wycofywać się z rynku, zostawiając tylko największe hity. Tak z gamy zniknął Lancer, ale za to został ASX. Tak samo było z Outlanderem, który w III generacji zadebiutował w 2012 roku i jest produkowany do dziś. Tu zmian było naprawdę dużo, począwszy od przetłoczeń i podłużnej sylwetki z łagodnymi łukami.

Ale nie tylko stylistyka się zmieniła. Mitsubishi Outlander mógł mieć napęd hybrydowy i to w typie plug-in. Dziś to bardzo pożądane, jednak wówczas rynek nie był jeszcze gotowy na takie zmiany. Auto wróciło w tej wersji w 2020 roku, już po odchudzeniu i dostosowaniu do wymogów licencyjnych na terenie Unii Europejskiej.

Został tylko jeden Diesel, 2.2 DI-D. Generował moc 150 KM, a wszystkie trzy benzyny 2.0 MiVEC dawały dokładnie tyle samo. Jedynie hybryda gwarantowała moc powyżej 200 KM, choć tu warto pamiętać, że pojemność bagażnika zmniejszała się do 463 l. Normalna wersja pozwalała skorzystać z przestrzeni bagażowej prawie 600 l przed złożeniem foteli.

Opinie o SUV-ie segmentu C od Mitsubishi

Czy Mitsubishi Outlander to samochód udany i chętnie kupowany? Nie do końca. Japoński koncern nie za bardzo starał się rozwijać także i ten segment, w związku z czym plotkowano nawet o zawieszeniu produkcji. Dziś nie wiadomo, kiedy powstanie nowy model i czy w ogóle do tego dojdzie. A szkoda, bo poza rdzewiejącą w każdej generacji karoserią kierowcy oceniają SUV-a Mitsubishi jako jednego z najlepszych w trasę, czyli rzeczywiście realizujących zasadę pełnej uniwersalności.

Następny artykuł