Mazda CX-3 – sprawny crossover do miasta i nie tylko
Źródło: pixabay.com

Mazda CX-3 – sprawny crossover do miasta i nie tylko

Redaktor zDrogi.plRedaktor zDrogi.pl
3 Lutego 2021

Mazda to japońska marka, której jakość i niezawodność nie pozostawiają wątpliwości. Minusem jest rdza, która auta tej firmy polubiła najbardziej ze wszystkich. Dziś takie modele jak CX-3 są od niej wolne, a coraz więcej osób ceni sobie wygodę, komfort i jakość wykonania samochodów. A nowy crossover japońskiej marki ma z kim rywalizować, bo jest to choćby Nissan Juke, Peugeot 2008 czy Volkswagen T-Roc.

Charakterystyka crossovera od Mazdy – CX-3

Nowa gama samochodów japońskiego producenta opiera się na pojazdach nieco podniesionych. Oczywiście, w gamie pozostaje popularna trójka czy szóstka, ale to auta z przedrostkiem CX zaczynają grać pierwsze skrzypce. Tak samo jest z crossoverem segmentu B, czyli Mazdą CX-3, zbudowaną jako wyższy i nieco bardziej kompaktowy „brat” mniejszej od wspomnianej Mazdy 3 – dwójki. Pojazd jest obecnie produkowany w pierwszej generacji, a jego debiut nastąpił w 2014 roku w Los Angeles.

Regularna produkcja crossovera Mazdy zaczęła się w 2015 roku. Stąd wielu oczekuje, że w najbliższym czasie poznamy następcę z generacji II. A wiadomo, że w końcu zostanie zaprezentowana, bo CX-3 zyskuje na popularności i świetnie sprzedaje się nie tylko w Europie. To auto zbudowane na płycie podłogowej modelu 2, przeznaczone przede wszystkim do miasta, ale i poza nie. Ma być wygodne, sprawne, zwinne i małe, a do tego nie pękać na drodze nieutwardzonej.

W 2018 roku, a więc trzy lata po wypuszczeniu samochodu na rynek, Mazda CX-3 przeszła niewielki lifting. Nie zmieniono zbyt wiele, ale warto podkreślić, że nieco unowocześniono bryłę, przez co CX-3 dziś prezentuje się całkiem nowocześnie i nie starzeje się szybko. Nawet następca będzie zapewne swego rodzaju modyfikacją, a nie całkowitym przemodelowaniem udanej wersji.

Design i wyposażenie w Mazdzie CX-3

No właśnie, skoro mówimy, że CX-3 jest autem udanym, to warto pomyśleć o tym, jak wygląda i co na to wpływa. Design jest nietypowy, ale już od kilkunastu lat japoński producent przyzwyczaił nas do czegoś niezwykłego. W Mazdzie główną ideą jest „jedność kierowcy i samochodu”, a także inspirowanie się światem natury, a przede wszystkim zwierząt. Nic więc dziwnego, że CX-3 ma symbolizować panterę.

Imponuje przód. Masywna maska z przetłoczeniami, duża atrapa chłodnicy z wyraźnym logo marki, a także skośne światła LED sprawiają, że Mazda wygląda drapieżnie, dynamicznie i sportowo. Efekt psują nieco plastikowe nadkola i próg, które wyglądają dość tanio i niepotrzebnie nawiązują do aut z pierwszej dekady XXI wieku. Tył jest zaokrąglony, z niewielkimi przetłoczeniami i znów z płaskimi, ale standardowymi światłami.

Producent wyposaża Mazdę CX-3 w kilka wersji. Standardowo mamy więc ABS z ESP, klimatyzację manualną, 4 poduszki powietrzne, system audio z wejściem AUX i USB, światła do jazdy dziennej czy elektrycznie sterowane lusterka i szyby. W lepiej doposażonych Mazdach można cieszyć się 7-calowym ekranem dotykowym, czujnikami cofania, czujnikami zmierzchu, asystentem pasa ruchu czy wyświetlaczem HUD. Można także wybrać adaptacyjne doświetlanie zakrętów i inne nowoczesne technologie.

Co najlepiej pracuje pod maską?

Warto wspomnieć, że choć ten crossover prezentuje się dość masywnie i wydaje się duży, tak naprawdę jest niewielkim autem miejskim. Długość to jedyne 4200 mm, a rozstaw osi nie ma nawet 2600 mm. Masa własna pojazdu nie przekracza 1,3 tony, co sprawia, że silniki nie muszą być potężne, by CX-3 skutecznie ruszała spod świateł.

Do wyboru są cztery jednostki – dwa Diesle i dwie benzyny. Mazda idzie własną drogą – zamiast odchudzać silniki i stawiać na elektryczny napęd, opracowała niezawodne, niezniszczalne motory, których pojemność wcale nie jest tak ograniczona. Diesle mogą mieć 1.5 lub 1.8 l. Maksymalna moc większego to 115 KM. Z kolei największa benzyna, 2.0 Skyactiv-g, generuje 150 KM.

Jakie usterki i pozytywne zaskoczenia wiążą się z tym modelem Mazdy?

Ponad pięć lat na drogach to czas, gdy wszystkie niedogodności oraz pozytywy są kierowcom znane. W przypadku Mazdy CX-3 mamy do czynienia z kilkoma zaskoczeniami. Przede wszystkim nie dochodzi do problemów z karoserią. Japoński producent zdołał ochronić swoje nadwozie i podwozie przed rdzą. To duża zmiana i przyczynek do tego, by jednak w Mazdę zainwestować.

Na plus zaskakują także silniki, które w technologii Skyactiv potrafią naprawdę sporo i są niezawodne. W ogóle bezawaryjność tego modelu jest jego największą zaletą, która wyróżnia go spośród innych croosoverów segmentu B. Świetnie pracuje przeniesienie napędu, doskonale sprawdza się układ hamulcowy oraz zawieszenie. Jedynym minusem jest układ elektryczny, bo mogą pojawić się drobne awarie. Ogólnie jednak ten model Mazdy uznaje się za jeden z najlepszych w całej historii.

Następny artykuł