Kontrola drogowa
Źródło: zdrogi.pl

Zmiany od lipca - czy do utraty „prawka” dołączą wyższe mandaty?

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
11 Maja 2020

Stracimy prawo jazdy, ale to prawdopodobnie nie koniec konsekwencji. Czy kary za takie zachowanie będą wyższe? Wiele wskazuje na to, że tak.

Jak już pewnie wszyscy wiemy, od lipca obowiązywały będą nowe przepisy ruchu drogowego. Za każde przekroczenie prędkości, również poza terenem zabudowanym, powyżej 50 km/h stracimy prawo jazdy, ale to prawdopodobnie nie koniec konsekwencji. Czy kary za takie zachowanie będą wyższe? Wiele wskazuje na to, że tak.

Za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h na dowolnej drodze publicznej stracimy automatycznie prawo jazdy. Wszyscy prześcigają się w wyliczeniach odnośnie do tego, ile osób w związku ze zmianą przepisów straci prawo jazdy. Wiadomo natomiast, że będzie to kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie.

Kierowców czeka rewolucyjna zmiana. Usprawni zakup samochodówKierowców czeka rewolucyjna zmiana. Usprawni zakup samochodówCzytaj dalej

I tutaj właśnie pojawia się problem. Ponieważ decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy wydaje, m.in. starostwo - dokładniej pracujący w nim urzędnicy. Ponieważ takich sytuacji będzie znacznie więcej, wymagane będzie zatrudnienie większej liczby pracowników. Koszty zatrudnienia urzędników są oczywiście po stronie samorządów - a te nie chcą sięgać głębiej do kieszeni. Domagają się zatem dodatkowych środków - skąd je wziąć?

Ministerstwa Infrastruktury Związek Powiatów Polskich skierował pewien wniosek. Pomysł polega na tym, aby kosztami postępowania administracyjnego obciążony był… sam kierowca. Oczywiście ten, któremu już odebrane zostało prawo jazdy. Oznacza to, poza utratą uprawnień, dodatkowe wydatki - znając życie niemałe.

Czy tak rzeczywiście się stanie? Wszystkiego dowiemy się 1 lipca.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zdecydowanie łatwiej będzie można stracić swoje prawo jazdy poza terenem zabudowanym. Wkrótce w życie wejdą nowe rygorystyczne przepisy
  2. Wielu kierowców pod ścianą! Są zmuszeni do łamania prawa
  3. Ciężarówką zniszczył Ferrari swojego szefa. Szokujący powód
Następny artykuł