Wypadek pijanego jeźdzca z samochodem osobowym
Źródło: OSP Pogorzela

Do 12 lat więzienia dla pijanego jeźdźca. Doprowadził do tragedii, jadąc konno

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
27 Lipca 2020

Wypadek, do którego doszło w Pogorzeli znacznie odbiega od "standardów". Mężczyzna jechał konno będąc pod wpływem alkoholu. Jego stan upojenia był tak duży, że dwukrotnie spadł ze zwierzęcia, ostatecznie doprowadzając do wypadku. Ciężko ranny kierowca auta osobowego musiał zostać przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala we Wrocławiu.

W sobotę wieczorem pijany mieszkaniec Pogorzeli (woj. wielkopolskie) wyruszył w podróż konno.

Zawartość alkoholu w organizmie mężczyzny była tak wysoka, że dwukrotnie spadł ze swojego wierzchowca. Spłoszone zwierzę zderzyło się z motocyklistką, a następnie z autem osobowym.
Dwie osoby zostały ranne. Koń niestety nie przeżył.

Prokurator rejonowy w Gostyniu Jacek Masztalerz przekazał, że 37-letni mieszkaniec Pogorzeli przyznając się do winy i wyraził skruchę.

- Wiedział, że będąc pod wpływem alkoholu, nie powinien jechać wierzchem. Wracał do domu, poruszając się drogą gruntową. Z jego wyjaśnień wynika, że sarny miały spłoszyć konia i dlatego został przez zwierzę zrzucony – powiedział.
Do niecodziennej sytuacji doszło w sobotę ok. godz. 22.15, gdy spłoszony koń zderzył się z motocyklistką. Kobieta na szczęście nie odniosła poważnych obrażeń, a zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję.

Wypadek z udziałem osobówki miał miejsce niespełna kilometr dalej, w okolicach miejscowości Elżbietków mężczyzna ponownie spadł z konia. Spłoszone zwierzę zderzyło się z Oplem Astrą, którym podróżowały trzy osoby.

Zdjęcia - Polonez powróci na polskie drogi. Wygląda obłędnie. Jeden szczegół zaskakujeZdjęcia - Polonez powróci na polskie drogi. Wygląda obłędnie. Jeden szczegół zaskakujeCzytaj dalej

Dzisiaj grzeje:

1. Sytuacja jest fatalna. Szczena z Chłopaków do wzięcia błaga o pomoc
2. Gdzie najciężej zdać prawo jazdy? Nikt się nie spodziewał, że tam może być najtrudniej
3. Pierwsze objawy zawału serca. Nie wolno ich lekceważyć

Dwójka pasażerów została ranna. 23-letni kierowca był zakleszczony we wraku auta, a po uwolnieniu musiał być reanimowany. Ciężko ranny został przewieziony śmigłowcem LPR do szpitala we Wrocławiu.
Po wypadku policja zatrzymała właściciela wierzchowca. Zwierzę niestety przeżyło zderzenia z samochodem osobowym.

W momencie zatrzymania pijanego jeźdźca mężczyzna miał 2,3 promila alkoholu we krwi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty dotyczące doprowadzenia do zderzenia konia z samochodem osobowym.

- Nie dochował staranności związanej z jazdą wierzchem, czego następstwem w mojej ocenie jest wypadek komunikacyjny, w którym jedna osoba została ciężko, a druga średnio ranna - argumentował prokurator.

Z zeznań świadków wynika, iż po zderzeniu spłoszonego konia z jednośladem pijany 37-latek ponownie dosiadł zwierzęcia, ale to po raz drugi go zrzuciło i spłoszone uciekło, nieszczęśliwie zderzając się z Oplem.
Jak często w takich historiach bywa - To nie był jego pierwszy problem z alkoholem.

Wypadek z udziałem konia. Zwierzę nie przeżyło zderzenia z osobówką.

- Wiemy, że ten mężczyzna był wcześniej wielokrotnie karany za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości, między innymi rowerów. Ma też już dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – powiedział prok. Masztalerz.
Wobec mężczyzny zastosowano już środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego, poręczenia majątkowego i prokuratorskiego zakazu prowadzenia pojazdów.

37-latkowi grozi od dwóch do nawet 12 lat więzienia.

Zobacz także:

1. Stało się. Aleksander Kwaśniewski właśnie przekazał radosną nowinę, nikt się nie spodziewał
2. Kierowco, nowe przepisy coraz bliżej. Tak prosto jeszcze nie było
3. Gdzie najciężej zdać prawo jazdy? Nikt się nie spodziewał, że tam może być najtrudniej
4. Karambol w Szczecinie. Zginęło aż sześć osób - Sprawcy grozi długa odsiadka
5. Kierowca TIR-a myślał, że nikt nie zauważy. ITD wyprowadziło go z błędu. Dostał gigantyczny mandat
6. Kompletnie pijany nastolatek zniszczył auto na minuty na oczach policjantów. Lista jego przewinień jest znacznie dłuższa

Następny artykuł