Wypadek na DK 74
Źródło: Materiały Policyjne

Skandaliczne zachowanie kierowców w trakcie próby reanimacji ofiary wypadku

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
22 Grudnia 2020

Wypadek na DK 74 - na ulicy Piotrkowskiej doszło do śmiertelnego potrącenia pieszego. Podczas gdy policjant walczył o jego życie, kierowcy omijali miejsce zdarzenia stwarzając zagrożenie dla funkcjonariusza.

​Zamiast pomóc w ratowaniu życia potrąconemu mężczyźnie, kierowcy przejeżdżali obok miejsca zdarzenia, stwarzając dodatkowe zagrożenie. Podczas gdy policjant walczył o życie ofiary wypadku, kierowcy jakby nigdy nic przejeżdżali tuż obok.

Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 16 na ulicy Piotrkowskiej na drodze krajowej nr 74.

Policjanci z opoczyńskiego wydziału ruchu drogowego, którzy patrolowali teren, zobaczyli, że jadący przed nimi fiat ducato na przejściu dla pieszych potrącił pieszego i odjechał z miejsca zdarzenia. W takiej sytuacji liczyła się każda sekunda - decyzja policjantów była oczywista. Jeden z nich został na miejscu wypadku i podjął reanimację poszkodowanego, natomiast drugi pojechał w pościg za busem. Po chwili 35-letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego został zatrzymany” - przekazała rzeczniczka opoczyńskiej policji.

Wypadek na Piotrkowskiej. Policjant próbował uratować życie ofiary

Policjant, który pozostał na miejscu, reanimował ofiarę wypadku do czasu przyjazdu karetki. Chwilę później na miejscu pojawili się też strażacy OSP Paradyż, którzy udzielili pomocy rannemu. Niestety, pomimo reanimacji, którą później kontynuował zespół ratowników medycznych, życia 74-latka nie udało się uratować.

Masz prawo jazdy kategorii B? Zyskasz nowe uprawnienia, ale musisz spełnić dwa warunkiMasz prawo jazdy kategorii B? Zyskasz nowe uprawnienia, ale musisz spełnić dwa warunkiCzytaj dalej

Zobacz także: Poprosił policjantów o podwózkę, choć był poszukiwany. Zawieźli go na komisariat

Wypadek na DK 74. Kierowca pojazdu, który odjechał z miejsca wypadku, był trzeźwy.

Zdarzenie to, niestety, pokazało także postawę innych uczestników ruchu drogowego, w tym kierowców samochodów ciężarowych z naczepą, którzy widząc walkę o życie człowieka na środku drogi krajowej, nie zatrzymali się, ale przejeżdżali dalej tuż obok reanimującego policjanta, narażając go także na realne niebezpieczeństwo. To przejaw braku wyobraźni i niezrozumiałego znieczulenia na tragedię drugiej osoby" - zaznaczyła policjantka.

Wyjaśniła, że w podobnej sytuacji najrozsądniej jest włączyć światła awaryjne oraz zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu i chwilę poczekać. Jeśli jesteśmy w stanie, możemy ewentualnie udzielić wsparcia osobie ratującej życie, np. wzywając służby ratunkowe.

Artykuły polecane przez redakcję zdrogi.pl

Następny artykuł