Wypadek Tor
Źródło: Powerslidelover

O krok od tragicznego wypadku. Opona wybuchła przy 269 km/h - WIDEO

Piotr DutkaPiotr Dutka
2 Października 2020

Wypadki chodzą po ludziach. Czasami losowe awarie zdarzają się w najmniej oczekiwanym momencie. W tym przypadku pewien kierowca jechał po torze Ferrari 488 Challenge EVO. Nagle w pojeździe wybuchła opona. Jego reakcja jest po prostu genialna.

Awaria w pięknym Ferrari mogła skończyć się fatalnym wypadkiem. Ten kierowca zachował się jak profesor. Idealna reakcja na pękniętą oponę.

Niezwykle groźna sytuacja miała miejsce na torze wyścigowym w Misano. Pewien kierowca testował Ferrari 488 Challenge EVO. Niestety w pewnym momencie świetna zabawa zamieniła się w ogromny koszmar.

Dzisiaj grzeje:

1. 20-latek pędził 247 km/h. Jego szaleńcza jazda zakończyła się kilkutysięcznym mandatem

2. Nadchodzi europejska płaca minimalna. Wiadomo już, ile będzie wynosić

3. Wypadek przy 208 km/h. To co się dzieje z autem po prostu przeraża. Wideo

Przy sporej prędkości 269 km/h pękła jedna z opon w luksusowym aucie. Nagranie pokazuje, że kierowca ma ogromne doświadczenie, bo nie spanikował i nie pozwolił by samochód przejął kontrolę nad całą sytuacją.

Mężczyzna wykonał sporo doskonałych kontr kierownicą oraz hamował awaryjnie. To połączenie zapobiegło tragedii, która w takim przypadku wisiała w powietrzu. Wszystko było wykonane wręcz w doskonały sposób.

Nagranie z instagrama ukazuje kunszt oraz opanowanie kierowcy. Zasługuje on na gromkie brawa.

Zobacz także:

1. Walka trwała do samego końca. Niestety, właśnie potwierdziło się najgorsze, Polacy pogrążeni w rozpaczy

2. Zenek Martyniuk w końcu przerwał milczenie. Podejrzewa byłą synową o wielkie oszustwo

3. Kolizja w Suchedniowie. Kozom nic się nie stało

4. Wideo - Policja chciała pomóc w holowaniu pojazdu. Chwilę potem doszło do prawdziwego dramatu

5. Wideo - Policyjny radiowóz mógł doprowadzić do wielkiej tragedii. O krok od groźnego wypadku

6. Człowiek Tadeusza Rydzyka nie wytrzymał. Wybrał się do Andrzeja Dudy, skończy się awanturą?

Następny artykuł