Sławomir Szmal miał wypadek
Źródło: imago/PanoramiC/EAST NEWS

Sławomir Szmal zasnął za kierownicą i spowodował wypadek

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
20 Października 2020

Sławomir Szmal spowodował wypadek. Jego auto nadawało się jedynie do kasacji. Były reprezentant, a obecnie szkoleniowiec, zasnął za kierownicą.

Sławomir Szmal to postać, której chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Utytułowany sportowiec wielokrotnie dawał nam powody do dumy.

Obecnie "Kasa" realizuje się jako szkoleniowiec. W wywiadzie udzielonym "TVP Sport" legendarny szczypiornista wrócił wspomnieniami do chwil swojej kariery zawodniczej.

Sławomir Szmal spowodował wypadek - zasnął za kierownicą

Samochód ciężarowy z wielka siłą wbił się w osobówkę. Koszmarny finał nieudanego wyprzedzania - WideoSamochód ciężarowy z wielka siłą wbił się w osobówkę. Koszmarny finał nieudanego wyprzedzania - WideoCzytaj dalej

Dzisiaj grzeje:

1. Owocna kontrola policji. Zatrzymali BMW z trzema mężczyznami. Wszyscy mieli sporo za uszami
2. W Milionerach padło banalne pytanie. Uczestnik załamał ręce. Każdy miłośnik podróży poda odpowiedź bez problemu
3. Wpadł na jeździe po pijanemu, bo chciał zagadać do policjantów w cywilu


Sportowiec świetnie sobie radził zarówno w klubie, jak i w reprezentacji Polski. "Kasa" stanowił jeden z filarów drużyny Bogdana Wenty, która odnosiła sukcesy na największych światowych turniejach.

Sławomir Szmal, w rozmowie z "TVP Sport", powrócił wspomnieniami do czasów swojej kariery zawodniczej.

Momentami sportowiec był kompletnie wyczerpany. Zdarzało mu się przysypiać w najróżniejszych miejscach.

Raz zdarzyło się Sławomirowi zasnąć w trakcie jazdy samochodem.

"O siedemnastej. Potem chłopcy w autobusie śmiali się ze mnie. Spowodowałem oczywiście wypadek. To też zabawna historia jest, bo wracałem akurat po zakończeniu kontraktu w Lubece. Jechałem szukać mieszkania po transferze do Rhein-Neckar Loewen" - zdradził "Kasa"
Sportowiec tego samego dnia, na pożegnanie, dostał od kibiców kosz pełen różnych gatunków piwa, który jechał w bagażniku. "W wyniku wypadku wszystko się roztrzaskało i w samochodzie śmierdziało strasznie. Byłem w takim szoku, że nie mogłem znaleźć telefonu, który trzymałem w ręku. Przyjechała policja. Nawet nie dostałem mandatu, choć zasnąłem za kierownicą. Był korek, więc przywaliłem w samochód przede mną. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale moje auto poszło do kasacji." zdradził sportowiec

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

1. Ogromne kontrowersje wokół stacji TVN. Wielu nadal nie kryje oburzenia, w końcu chodzi o przemoc
2. Właśnie dowiedzieliśmy się, kto jest rodziną Artura Boruca. Ma wśród najbliższych sportowca sprzed lat
3. Czy zakaz parkowania tyłem do budynku jest legalny?
4. Stracisz prawo jazdy za agresję na drodze? Nowe przepisy w prawie o ruchu drogowym
5. Luka w przepisach pozwoli na zrobienie przeglądu auta... za darmo
6. Do Polski przyleciał tajemniczy samolot z Wuhan. Ujawniono cel podróży
7. Część uczniów wznawia naukę. Znamy datę powrotu do szkół, opublikowano rozporządzenie

HYPERBOOK GTR czyli potężna maszyna do gier - TEST I RECENZJA

 

Następny artykuł